Luka Dončić nie krył frustracji po świątecznej porażce Los Angeles Lakers. Jeziorowcy przegrali trzeci mecz z rzędu, a Słoweniec wprost przyznał, że obecna sytuacja zespołu wygląda „fatalnie” i wymaga natychmiastowych zmian.
Los Angeles Lakers przeżywają wyjątkowo trudny moment sezonu. W Boże Narodzenie zostali rozbici we własnej hali przez Houston Rockets 96:119 w Crypto.com Arenie, notując trzecią kolejną porażkę.
Dončić był najlepszym strzelcem Lakers, zdobywając 25 punktów, jednak jego występ nie wystarczył, by nawiązać realną walkę z Rockets. Po meczu słoweński lider zespołu nie ukrywał rozczarowania.
„To wygląda fatalnie”
– Nie wiem, co dokładnie musi się zmienić, ale na pewno coś musi się zmienić. Zostaliśmy rozbici w trzech ostatnich meczach; to wygląda fatalnie. Musimy to rozgryźć, to jest rzecz, którą musimy zrobić. Wszyscy muszą o tym porozmawiać. Wiem, że JJ powiedział, że to będzie niekomfortowe. I takie powinno być – powiedział Dončić na pomeczowej konferencji prasowej.
Lakers wciąż są zespołem w przebudowie po licznych zmianach kadrowych latem oraz dołączeniu Dončicia w trakcie poprzedniego sezonu, w jednym z największych transferów w historii NBA. Sam zawodnik wierzy jednak, że trudne chwile mogą zaprocentować w przyszłości.
– Zdecydowanie teraz przez to przechodzimy. Nie jest konieczne, żeby przez coś takiego przechodzić, ale oczywiście trzeba doświadczyć złych momentów, żeby stać się wielkim zespołem. Musimy to rozgryźć – dodał.
„Zaczynając ode mnie”
Dončić nie unikał również odpowiedzialności za słabszą grę zespołu w ostatnich spotkaniach.
– Wszyscy muszą dać z siebie więcej, zaczynając ode mnie.
Słoweniec podkreślił też, że poprawa musi nadejść szybko.
– Musimy rzucić wyzwanie wszystkim. Najpierw sobie nawzajem, a potem kolegom z drużyny. Nie ma mowy, żebyśmy grali w taki sposób. Musimy być lepsi – zakończył lider Lakers.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










