Czy temat kondycji fizycznej Luki Dončicia znów powinien niepokoić – czy to tylko medialna burza bez podstaw?
Po zwycięstwie Los Angeles Lakers 116–110 nad Dallas Mavericks w American Airlines Center Słoweniec ponownie znalazł się w centrum uwagi, ale tym razem nie tylko z powodów sportowych.
Po meczu były kolega z Dallas, Naji Marshall, poprosił Dončicia o wymianę koszulek. Luka się zgodził, ale… nie przed kamerami.
„Hej Naj… nie chcę pokazywać ciała” – zażartował Dončić, uśmiechając się, gdy okazało się, że nie ma pod koszulką podkoszulka.
Krótka scena momentalnie obiegła media społecznościowe i ponownie rozbudziła dyskusję o jego sylwetce – temacie, który od lat towarzyszył mu w Dallas i który według nieoficjalnych doniesień miał być jednym z czynników wpływających na sensacyjną wymianę do Lakers niemal rok temu.
Transformacja była. Pytanie: czy to jeszcze temat?
Warto przypomnieć, że latem 2025 roku Dončić przeszedł ogromną przemianę fizyczną. Według raportów stracił ponad 14 kilogramów, pracując nad dietą i przygotowaniem motorycznym w ramach przygotowań do EuroBasketu 2025.
Trenerzy Lakers wielokrotnie podkreślali, że inspiracją dla Luki był m.in. LeBron James i jego podejście do długowieczności w NBA.
I liczby? Te nie pozostawiają złudzeń.
- 33,4 punktu na mecz – lider NBA w punktach
- Wysoka intensywność gry
- Kluczowa rola w ofensywie Lakers od pierwszych spotkań
Fakty kontra narracja
Czy jedno żartobliwe zdanie po meczu naprawdę powinno podważać aktualną formę jednego z najlepszych koszykarzy świata?
Na parkiecie Dončić wygląda jak absolutny lider, a jego ofensywa jest na historycznym poziomie.
Pytanie więc brzmi nie: czy Luka jest w formie, ale raczej: dlaczego jego ciało wciąż jest oceniane surowiej niż gra, którą prezentuje?
Jedno jest pewne – dopóki Dončić dominuje na parkiecie, liczby mówią głośniej niż komentarze w social mediach.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










