Malik Beasley uciął spekulacje, które od kilku dni krążyły w serbskich mediach. Mimo doniesień o rzekomo finalizowanych negocjacjach z Partizanem Belgrad, 29-letni rzucający jasno dał do zrozumienia, że na ten moment nie planuje gry w Serbii.
Serbski portal Nova informował, że Partizan Belgrad jest bliski osiągnięcia porozumienia z Malikiem Beasleyem — wieloletnim zawodnikiem NBA i wicemistrzem nagrody Sixth Man of the Year za sezon 2024/25.
Jednak były obrońca Detroit Pistons szybko ostudził emocje.
– Nie jadę do Serbii – powiedział Beasley podczas transmisji na Twitchu.
Agent Beasleya: „Rozmowy były, ale doniesienia są przesadzone”
Brian Jungreis, agent zawodnika, w rozmowie z Front Office Sports potwierdził, że kontakt z Partizanem faktycznie nastąpił, jednak znacznie rozmija się to z medialnym obrazem sytuacji.
– Mieliśmy rozmowy i pewne ramy, ale nie jesteśmy nawet blisko finalizacji czy czegokolwiek konkretnego w tym momencie – stwierdził Jungreis.
Beasley nadal wolnym agentem
Warto przypomnieć, że latem ubiegłego roku Beasley był podobno o krok od podpisania trzyletniej umowy wartej 42 miliony dolarów z Detroit Pistons. Transfer upadł po tym, jak zawodnik został powiązany z federalnym śledztwem dotyczącym zakładów bukmacherskich. Choć nie jest już celem dochodzenia, wciąż pozostaje wolnym agentem.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










