Nowe umowy medialne NBA napędzają wyraźny wzrost zainteresowania ligą już na początku sezonu. Mecze transmitowane na antenach NBC, ESPN oraz w serwisie Amazon Prime Video ogląda średnio 1,81 mln widzów, co oznacza wzrost o 27% rok do roku. Łącznie ponad 87 mln kibiców obejrzało przynajmniej fragment spotkania – to aż 89% wzrost zasięgu ligi.
Według danych SportsMediaWatch, średnia oglądalność meczów NBA na platformach NBCUniversal, ESPN i Amazon Prime Video – liczona do zeszłotygodniowego finału NBA Cup – jest najwyższa na tym etapie sezonu od 2017 roku. Po doliczeniu transmisji NBA TV wzrost sięga nawet 53%, choć warto zaznaczyć, że stacja emituje w tym sezonie mniej spotkań, co ogranicza jej wpływ na średnią.
Zmiany w pomiarach, ale to nie wszystko
Nielsen wprowadził w tym roku zmiany w metodologii badań oglądalności, rozszerzając pomiary poza domem oraz łącząc tradycyjne panele z danymi ze smart TV, dekoderów i źródeł zewnętrznych. Choć te korekty mają znaczenie, nie tłumaczą one w pełni tak dużego skoku widowni.
Kluczowym czynnikiem jest nowa strategia medialna ligi. O tej porze poprzedniego sezonu większość meczów była dostępna wyłącznie w telewizji kablowej. W grudniu tego roku nie odbędzie się ani jedno spotkanie emitowane tylko w kablu – nawet świąteczne okna ESPN są jednocześnie transmitowane w ogólnodostępnej telewizji ABC.
Streaming trzyma poziom
Choć transmisje streamingowe zazwyczaj przyciągają mniejszą widownię niż tradycyjna telewizja, Amazon Prime Video notuje wyniki niemal na poziomie zeszłego roku – spadek wynosi zaledwie 3% w porównywalnych pasmach. Na szczególną uwagę zasługuje mecz Knicks – Spurs, który na Prime Video obejrzało 3,07 mln widzów. To wynik nieco lepszy niż finał NBA Cup Bucks – Thunder sprzed roku, emitowany na ABC, który zgromadził 2,99 mln widzów.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










