Basketball Champions League oficjalnie ogłosiła najlepszą piątkę fazy grupowej jubileuszowej, dziesiątej edycji rozgrywek. Zanim rozpoczną się mecze Play-In oraz runda 16, wyróżniono pięciu zawodników, którzy najbardziej błyszczeli w pierwszej części sezonu.
Po zakończeniu fazy grupowej Basketball Champions League ogłoszono najlepszą piątkę pierwszego etapu rozgrywek. W gronie wyróżnionych znaleźli się: Ricky Rubio (Joventut Badalona), Jeremiah Hill (Elan Chalon), Will Cummings (Galatasaray), Jack White (Mersin Sports Club) oraz Chris Silva (AEK BC).
Powrót legendy i dominacja liderów
Rubio, który ma już 35 lat, wrócił na parkiety po rocznej przerwie od koszykówki i od razu stał się liderem Joventutu Badalona. Hiszpański zespół zakończył fazę grupową z bilansem 6–0, pozostając niepokonanym i wyrastając na jednego z głównych faworytów do końcowego triumfu. Doświadczony rozgrywający notował średnio 14,2 punktu oraz 4,8 asysty na mecz, trafiając imponujące 53% rzutów za trzy punkty.
Jeremiah Hill poprowadził Elan Chalon do bilansu 5–1 w grupie B. 30-letni obwodowy był jednym z najbardziej wszechstronnych zawodników fazy grupowej, notując średnio 16,8 punktu, 5,5 zbiórki, 4,7 asysty oraz 1,8 przechwytu na spotkanie.
Lider Galatasaray i nowe nazwiska do obserwacji
Will Cummings po raz kolejny był mózgiem gry Galatasaray. W fazie grupowej zdobywał średnio 8,3 punktu, rozdawał 5,8 asysty i zbierał 3,8 piłki na mecz. Turecki zespół, finalista poprzedniego sezonu, również zakończył pierwszą rundę z bilansem 5–1 w grupie E.
Jack White, 28-letni skrzydłowy z Australii, był najlepszym blokującym fazy grupowej (2,2 bloku na mecz), a do tego dokładał 11,5 punktu oraz 6,3 zbiórki. To jedno z nazwisk, które warto szczególnie obserwować w dalszej części rozgrywek.
Najlepszą piątkę fazy grupowej uzupełnia Chris Silva. Środkowy AEK był dominującą postacią pod koszami, notując średnio 14,8 punktu i 8 zbiórek na mecz. Jego forma nie przeszła bez echa – Silva znalazł się na radarze klubów Euroligi.










