PGE Start Lublin przerwał niekorzystną serię i pokonał Energa Czarnych Słupsk 101:96 w niedzielnym meczu ORLEN Basket Ligi. Bohaterem spotkania był Liam O’Reilly, który rozegrał kapitalne zawody.
Pościg po trudnym początku
Od pierwszych minut mecz był wyrównany, choć dzięki Jordenowi Duffy’emu i Eralowi Pennowi to goście częściej prowadzili. Po akcji 2+1 Sama Hinesa przewaga wzrosła do pięciu punktów, a kolejne trafienia Chico Cartera i Hinesa pozwoliły ją podwoić. Po 10 minutach Energa Czarni prowadzili 28:19.
W drugiej kwarcie zespół ze Słupska uciekł nawet na 15 punktów po zagraniu Jana Pluty. Dopiero wtedy gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Conner Frankamp i Liam O’Reilly napędzili serię 13:0, a po trójce O’Reilly’ego do przerwy było już tylko 49:52.
Zacięta walka do końca
Po zmianie stron świetnie prezentował się Bryan Griffin, dzięki któremu drużyna trenera Wojciecha Kamińskiego wychodziła na prowadzenie. Goście odpowiadali – najpierw Sam Hines doprowadził do remisu, a chwilę później Michał Nowakowski dawał im przewagę.
Przed decydującą kwartą było 74:72 i wszystko pozostawało otwarte.
O’Reilly bezlitosny w końcówce
W czwartej odsłonie emocje sięgnęły zenitu. Na około dwie minuty przed końcem Liam O’Reilly trafił dwie kolejne trójki, wyprowadzając PGE Start na pięć punktów przewagi. Goście mieli ogromne problemy z zatrzymaniem liderów gospodarzy, a następne akcje Jordana Wrighta oznaczały już 11 punktów różnicy.
Ostatecznie PGE Start Lublin wygrał 101:96.
Liderzy
Liam O’Reilly był nie do zatrzymania – zdobył 38 punktów, dołożył 6 zbiórek i 4 asysty. W ekipie Energa Czarnych Słupsk najlepszy był Sam Hines z 22 punktami i 8 zbiórkami.
fot. Malwina Sidor/PGE Start
PLK – Polska Liga Koszykówki: wszystkie aktualności, wyniki i analizy znajdziesz w naszej dedykowanej sekcji: PLK.











