Kawhi Leonard zagrał jeden z najlepszych meczów w swojej karierze. Gwiazdor Los Angeles Clippers poprowadził swój zespół do zwycięstwa 112–99 nad Detroit Pistons, zapisując się w historii klubu i ligi dzięki fenomenalnemu, wszechstronnemu występowi.
Kawhi Leonard zanotował prawdziwe arcydzieło po obu stronach parkietu, będąc absolutnym liderem Los Angeles Clippers w starciu z Detroit Pistons. Skrzydłowy zakończył spotkanie z dorobkiem 55 punktów, 11 zbiórek, pięciu przechwytów oraz trzech bloków, spędzając na parkiecie 39 minut.
To była noc, w której Leonard praktycznie nie miał słabszego fragmentu. Już po trzech kwartach miał na koncie 51 punktów, a sama trzecia odsłona przyniosła mu aż 26 oczek. Pistons nie byli w stanie znaleźć odpowiedzi na jego skuteczność, siłę fizyczną i defensywną dominację.
Wyrównany rekord Clippers
Dorobek 55 punktów oznacza wyrównanie rekordu klubu w liczbie punktów zdobytych w jednym meczu. Tym samym Leonard zrównał się z osiągnięciem Jamesa Hardena, wpisując się na stałe do klubowych kronik Clippers.
Ten występ przyniósł także kilka innych historycznych osiągnięć, podkreślających skalę weekendowego popisu lidera zespołu z Los Angeles.
Clippers łapią rytm
Dzięki wygranej bilans Clippers poprawił się do 10–21. Zespół notuje obecnie serię czterech kolejnych zwycięstw i wyraźnie łapie wiatr w żagle. Leonard i spółka spróbują podtrzymać dobrą passę we wtorek w meczu przeciwko Sacramento Kings.
fot. youtube










