Rywalizacja Chicago Bulls Michaela Jordana z prowadzonymi przez Hakeema Olajuwona Houston Rockets to jeden z największych nierozstrzygniętych sporów w historii NBA. Choć obie ekipy zdominowały lata 90., nigdy nie spotkały się w bezpośredniej walce o mistrzowski pierścień. Robert Horry, siedmiokrotny mistrz ligi, jest jednak przekonany, że „Rakiety” wyszłyby z tego starcia zwycięsko, nawet gdyby Jordan nie zdecydował się na swoją pierwszą emeryturę.
Brak odpowiedzi na „The Dream”
Horry, który był kluczowym elementem rotacji Rockets podczas zdobywania tytułów w 1994 i 1995 roku, argumentuje, że kluczem do sukcesu byłaby przewaga fizyczna i taktyczna pod koszem. Według niego Bulls, mimo posiadania najlepszego zawodnika w historii, nie mieliby kim zatrzymać Olajuwona.
– My byśmy go pokonali. Wszyscy mówią: „Cóż, Jordan czasem przegrywa. Wszyscy wielcy czasem przegrywają”. Jeśli spojrzysz na nasz bilans przeciwko Bulls, kiedy tam byliśmy – a byliśmy całkiem dobrzy – to dopasowania miały znaczenie. Vernon [Maxwell] kontra MJ to było dobre zestawienie. Ja przeciwko Scottiemu [Pippenowi] to było dobre zestawienie. Ale kto miałby się mierzyć z Dreamem? Nikt – stwierdził Horry w programie „The Dan Patrick Show”.
Lekcja z 1995 roku i słabość Bulls
Horry przypomina sytuację z sezonu 1994/95, kiedy to Jordan wrócił na parkiety po przerwie na grę w baseball. Mimo legendarnego występu na 55 punktów przeciwko Knicks, „Byki” zostały wyeliminowane z play-offów przez Orlando Magic.
– Grając dla Phila [Jacksona] i znając jego mentalność, myślę, że wygralibyśmy tę serię. Wiele osób myśli, że jestem szalony. Ale ludzie zapominają – Jordan wrócił w 95 roku, rzucił „Double-Nickel” przeciwko Knicks, ale został pokonany przez Orlando Magic. Dlaczego? Ponieważ jego zespół nie był wystarczająco dobry – ocenił skrzydłowy Rockets.
Warto dodać, że Rockets w tamtych finałach zdemolowali Magic (4-0), a Hakeem Olajuwon był nie do zatrzymania. W seriach finałowych z lat 1994-1995 notował on średnio imponujące 29,1 punktu, 10,0 zbiórek, 4,3 asysty oraz 3,2 bloku na mecz.
Chicago Bulls w 2026 roku: Kryzys trwa
Podczas gdy legendy wspominają lata świetności, obecna ekipa z Wietrznego Miasta zmaga się z ogromnymi problemami. Bulls notują serię porażek, ulegając kolejno Knicks (99-105), Hornets (99-131) oraz Blazers (112-121). Już w najbliższą niedzielę czeka ich niezwykle trudne starcie z Milwaukee Bucks.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











