Ślęza Wrocław melduje się w finale Pekao S.A. Pucharu Polski. W półfinale rozegranym w Sosnowcu wrocławianki po bardzo dojrzałym i konsekwentnym meczu pokonały VBW Gdynia 80:76 i po raz trzeci w tym sezonie udowodniły swoją wyższość nad zespołem z Gdyni. Zespół z Dolnego Śląska wytrzymał presję, przetrwał zryw rywalek w końcówce i zrobił kolejny krok w stronę krajowego trofeum.
Kontrola od pierwszych minut
Wrocławianki weszły w spotkanie z dużą pewnością siebie. Trzy pierwsze celne rzuty z gry szybko dały prowadzenie, a choć VBW potrafiło odpowiedzieć, Ślęza przez całą pierwszą kwartę kontrolowała tempo gry. Umiejętnie dzielone piłki, dobre decyzje w ataku i konsekwencja w obronie pozwoliły zakończyć pierwsze 10 minut z minimalną, ale zasłużoną przewagą.
Głęboki skład i odpowiedzi na każdy impuls rywala
Druga kwarta była popisem zespołowości Ślęzy. Punkty rozkładały się na wiele zawodniczek, co było kluczowe w starciu z bardzo wąską rotacją punktową rywalek. Wrocławianki potrafiły wykorzystać momenty słabszej skuteczności VBW, budując nawet dwucyfrową przewagę. Mimo prób odrabiania strat przez gdynianki, Ślęza schodziła do szatni z pięciopunktowym zapasem i pełną kontrolą nad przebiegiem meczu.
Dojrzałość w trudnych momentach
Po przerwie VBW wróciło do gry, poprawiając skuteczność rzutów z dystansu, jednak każda próba zbliżenia się do remisu spotykała się z odpowiedzią Ślęzy. Kluczowe były zimna krew w ataku pozycyjnym i zbiórki w defensywie, które nie pozwoliły rywalkom na przejęcie inicjatywy. Przed ostatnią kwartą wrocławianki miały osiem punktów przewagi – zapas, który okazał się bezcenny.
Nerwowa końcówka, ale awans jest faktem
Czwarta kwarta przyniosła ogromne emocje. VBW doprowadziło do remisu 72:72, jednak właśnie wtedy Ślęza pokazała charakter zespołu gotowego na wielkie granie. Szybka odpowiedź, seria punktowa i wymuszone błędy rywalek pozwoliły ponownie odskoczyć. Choć końcówka była pełna napięcia, Ślęza nie wypuściła zwycięstwa z rąk i przypieczętowała awans do finału Puchar Polski.
Liderki na parkiecie
Na parkiecie wyróżniała się Aleksandra Mielnicka, która zanotowała 22 punkty, 6 asyst i 5 zbiórek, nadając rytm grze ofensywnej. Ważne role odegrały także Davis (16 punktów, 11 zbiórek) oraz Kraker, trafiająca kluczowe rzuty zza łuku. To był występ zespołu kompletnego – dokładnie takiego, jaki jest potrzebny w walce o trofeum.
Ślęza Wrocław jest w finale. Teraz przed nią ostatni krok.
VBW: Jakubiuk 24 (1×3, 12 zb.), Scott 18 (2×3, 5 zb.), Wrzesiński 12 (11 as.), Ułan 9 (3×3), Hobby 7 (8 zb., 6 as.) – K. Maj 6 (2×3), Piestrzyńska, Wysocka
Ślęza: Mielnicka 22 (2×3, 5 zb., 6 as.), Davis 16 (11 zb.), Kraker 11 (3×3), Strautmane 6 (8 zb.), Fiszer 3 (5 as.) – Vihmane 10 (5 as.), Kulińska 7 (1×3), Zięmborska 5 (1×3), Jeziorna
fot. Ślęza Wrocław










