Steve Kerr uważa, że historyczny bilans 73 zwycięstw Golden State Warriors z sezonu 2015/16 pozostanie nietknięty, a Oklahoma City Thunder – mimo świetnego startu rozgrywek – nie zdołają go przebić.
Jeszcze kilka tygodni temu dominacja Oklahoma City Thunder była jednym z głównych tematów rozmów w całej lidze. Coraz głośniej mówiło się o tym, że mistrzowie NBA mogą w końcu pobić legendarny rekord 73 zwycięstw w sezonie regularnym, ustanowiony przez Golden State Warriors w rozgrywkach 2015/16.
Jednak wydarzenia z ostatnich tygodni wyraźnie ostudziły te spekulacje. Zdaniem Steve’a Kerra wszystko wskazuje na to, że osiągnięcie jego zespołu na długo pozostanie na kartach historii NBA.
– Pamiętam, że wtedy myślałem: nie ma szans. Potem, jakieś miesiąc temu, uznałem, że jednak ten rekord może zostać pobity. A teraz znowu uważam, że nie ma możliwości, by ktokolwiek tego dokonał – powiedział Kerr przed meczem Warriors, wygranym 136:116 z Charlotte Hornets.
– To jest niesamowicie trudne. Oklahoma City wyglądało na zespół, który zmierza w tym kierunku, ale problem polega na tym, że potrzeba idealnego zdrowia, szczęścia i gotowości do ciągłego forsowania się. Większość drużyn nie będzie chciała aż tak się zajeżdżać. To strasznie trudne, więc uważam, że ten rekord nie zostanie pobity – dodał szkoleniowiec.
Thunder zwolnili tempo
Po mistrzowskim rajdzie w czerwcu Thunder weszli w sezon 2025/26 w imponującym stylu. Zespół prowadzony przez aktualnego MVP ligi, Shaia Gilgeousa-Alexandra, wyrównał najlepszy start w historii NBA, osiągając bilans 24–1 – dokładnie taki sam, jaki w swoim rekordowym sezonie mieli Warriors.
Później jednak przyszło załamanie formy. Oklahoma City przegrała trzy z czterech meczów sezonu regularnego z rosnącymi w siłę San Antonio Spurs. Na początku miesiąca Thunder doznali też najwyższej porażki w sezonie, ulegając Charlotte Hornets aż 97:124.
Choć nadal pozostają liderem ligi, aura nietykalności wyraźnie zniknęła. Po sobotniej wyjazdowej porażce z Miami Heat ich bilans wynosi 35–8.
Rekord sprzed dekady wciąż żywy
Od momentu, gdy Kerr i Warriors dokonali historycznego wyczynu, minęło już 10 lat. Mimo że sezon 73–9 zakończył się dla Golden State bolesną porażką w siódmym meczu Finałów NBA z Cleveland Cavaliers, trener przyznaje, że w organizacji rzadko wraca się do tamtych wydarzeń.
– Nigdy – odpowiedział Kerr, zapytany o to, czy zespół wspomina tamten sezon. – Mamy banner wiszący w ośrodku treningowym, który upamiętnia ten rekord, i na tym koniec. Poza tym praktycznie o tym nie rozmawiamy.
– To niesamowite osiągnięcie. Po prostu trudno uwierzyć, że można wygrać aż tyle meczów – podsumował.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










