Trae Young w nadchodzącym sezonie NBA występować będzie z nowym numerem na koszulce. Rozgrywający Washington Wizards założy numer 3, ponieważ dotychczasowa „11” została zastrzeżona na cześć klubowej legendy – Elvina Hayesa.
Trae Young zadebiutuje w barwach Washington Wizards z innym numerem niż ten, do którego przyzwyczaił kibiców w poprzednich latach. Powód jest prosty – numer 11 od dawna widnieje pod kopułą hali Wizards jako hołd dla Elvin Hayes, ikony Washington Bullets.
Trudny początek w nowym mieście
Pierwsze miesiące Younga w Waszyngtonie nie układały się po jego myśli. Gwiazdor opuścił niemal dwa miesiące rozgrywek z powodu skręcenia więzadła pobocznego przyśrodkowego kolana (MCL). Gdy wrócił na parkiet, szybko pojawiły się kolejne problemy zdrowotne, które wykluczyły go z gry na następne sześć spotkań.
Wizards daleko od walki o play-offy
Washington Wizards przeżywają bardzo trudny sezon w Konferencji Wschodniej. Z bilansem 10–26 zajmują 14. miejsce i praktycznie nie liczą się w walce o play-offy. W tej sytuacji klub może zdecydować się na ograniczanie minut Younga, koncentrując się bardziej na budowaniu przyszłości i walce o jak najwyższy wybór w nadchodzącym drafcie.
Lider, mimo przeciwności
Mimo problemów zdrowotnych i słabej pozycji drużyny, Trae Young wciąż pozostaje centralną postacią ofensywy Wizards. W trwającym sezonie zarabia 45,9 mln dolarów, a w kontrakcie posiada opcję zawodnika na rozgrywki 2026/27 wartą 48,9 mln dolarów.
Choć start w nowym otoczeniu był daleki od ideału, Young będzie chciał jak najszybciej zaznaczyć swoją obecność na parkiecie – tym razem już z numerem 3 na plecach.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










