Gwiazda San Antonio Spurs zabrała głos po kolejnych aktach przemocy w Stanach Zjednoczonych. Victor Wembanyama nie ukrywał emocji, komentując dramatyczne wydarzenia w Minneapolis i śmiertelne postrzelenie cywila.
Gwiazda San Antonio Spurs – Victor Wembanyama – odniosła się do ostatnich wydarzeń w Minneapolis, które wstrząsnęły opinią publiczną w Stanach Zjednoczonych.
Francuski koszykarz został zapytany o śmiertelne postrzelenie Alexa Prettiego, 37-letniego pielęgniarza oddziału intensywnej terapii, do którego doszło na terenie Minneapolis VA Medical Center. Incydent jest częścią szerszej fali przemocy, jaka w ostatnim czasie przetacza się przez miasto.
„Nie będę udzielał politycznie poprawnych odpowiedzi”
Wembanyama podkreślił, że nie zamierza udzielać wypranych z emocji wypowiedzi.
– Wiecie, PR próbował, ale nie zamierzam siedzieć tutaj i udzielać politycznie poprawnych odpowiedzi – powiedział zawodnik Spurs.
Następnie opisał, jak odbiera napływające każdego dnia informacje.
– Codziennie budzę się i widzę wiadomości. Jestem przerażony. Uważam, że to szaleństwo, że niektórzy próbują przedstawiać to tak, jakby to było akceptowalne, jakby zabijanie cywilów było czymś normalnym. Nie – zaznaczył Wembanyama.
Świadomość konsekwencji
Lider Spurs przyznał również, że mimo silnych emocji, zdaje sobie sprawę z ograniczeń, jakie niesie ze sobą jego pozycja.
– Każdego dnia czytam wiadomości i czasami zadaję sobie głębokie pytania dotyczące własnego życia, ale mam świadomość, że powiedzenie wszystkiego, co mam w głowie, wiązałoby się z kosztami, które w tym momencie byłyby dla mnie zbyt duże. Nie będę wchodził w szczegóły.
Na zakończenie Wembanyama podkreślił, jak bardzo dotykają go te wydarzenia, zwłaszcza że mieszka w kraju, który nie jest jego ojczyzną.
– To straszne. Wiem, że jestem obcokrajowcem w tym kraju. Jestem zaniepokojony, to na pewno – podsumował.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










