W NBA nie ma rzeczy niemożliwych? Alperen Şengün wierzy, że tak. Po bolesnej porażce Houston Rockets w meczu nr 3 (108:112 po dogrywce), która postawiła Rakiecie pod ścianą (0-3), turecki środkowy emanuje pewnością siebie, której nie powstydziliby się najwięksi mistrzowie. Mimo że w historii ligi nikt nigdy nie wrócił ze stanu 0-3, Şengün zapowiada walkę do upadłego.
„Nikt się nie poddaje” – plan na wielki powrót
Şengün, który w meczu nr 3 zanotował potężne 33 punkty i 16 zbiórek, po meczu jasno określił plan działania: wygrana w niedzielę, powrót do LA na mecz nr 5 i ponowne przeniesienie serii do Houston.
„Mamy kolejny mecz w niedzielę. Seria nie jest skończona. Wciąż wierzymy, że możemy wrócić. Wygrać w niedzielę, jechać do LA na mecz nr 5, a potem wrócić tutaj. Nikt się nie poddaje. To właśnie zamierzamy zrobić” – zadeklarował lider Rockets.
Zadanie będzie jednak ekstremalnie trudne. Do składu Lakers w meczu nr 4 ma wrócić Austin Reaves, co jeszcze bardziej wzmocni rotację „Jeziorowców”, radzących sobie świetnie nawet bez Luki Dončicia.
RAPORT: ALPEREN ŞENGÜN vs HISTORIA (SERIA 0-3)
Gra o wszystko: Şengün na wylocie?
Choć Alperen gra serię życia, porażka 0-4 może oznaczać dla niego pożegnanie z Houston. Krążą plotki, że jeśli Rockets odpadną w tak fatalnym stylu, zarząd może spróbować wymienić młodą gwiazdę na „gotową” supergwiazdę pokroju Giannisa Antetokounmpo, Kawhi Leonarda lub Donovana Mitchella, by od razu wskoczyć do walki o pierścień.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











