Hala Mistrzów po raz kolejny zapłonęła! W wielkim klasyku polskiej koszykówki Anwil Włocławek pokonał WKS Śląsk Wrocław 96:83. Choć podopieczni trenera Ainarsa Bagatskisa walczyli dzielnie i w drugiej kwarcie wyszli nawet na chwilowe prowadzenie, to włocławianie kontrolowali drugą połowę, niesieni niesamowitą formą Shaqa Buchanana oraz generalską postawą Elvara Fridrikssona.
Przebieg spotkania: Koncert Buchanana i powrót Śląska
Mecz rozpoczął się od prawdziwego trzęsienia ziemi. Shaq Buchanan wszedł w spotkanie z niesamowitą energią, zdobywając w samej pierwszej kwarcie aż 17 punktów. Śląsk próbował odpowiadać za sprawą Jakuba Urbaniaka, ale po 10 minutach gospodarze prowadzili 33:27. W drugiej części gry tempo nieco spadło, a wrocławianie dzięki celnej „trójce” Kadre Graya zdołali na moment przejąć prowadzenie. Ostatecznie rzut z dystansu Michała Michalaka sprawił, że do przerwy Anwil prowadził minimalnie 50:49.
Druga połowa należała już do „Rottweilerów”. Elvar Fridriksson (24 pkt, 8 ast) genialnie kreował grę, a Tyler Wahl (double-double: 11 pkt, 12 zb) dominował pod tablicami. W czwartej kwarcie kluczowe rzuty Michalaka pozwoliły odskoczyć na bezpieczny dystans, którego Śląsk nie był już w stanie zniwelować.
PEŁNY BOX-SCORE
PLK – Polska Liga Koszykówki: wszystkie aktualności, wyniki i analizy znajdziesz w naszej dedykowanej sekcji: PLK.











