To była demonstracja siły w najczystszej postaci. New York Knicks nie dali żadnych szans ekipie Chicago Bulls, rozbijając ich w Madison Square Garden 136:96. To zwycięstwo ma wymiar historyczny – Knicks oficjalnie przypieczętowali swój trzeci z rzędu sezon z co najmniej 50 wygranymi, co nie zdarzyło im się od złotych lat 90. (1991-95).
Podopieczni Mike’a Browna zaczęli mecz od piorunującego uderzenia 20:1, a do przerwy prowadzili rekordową w historii franczyzy różnicą 37 punktów. Podczas gdy Jalen Brunson (17 pkt, 10 ast) dyrygował grą, a OG Anunoby (31 pkt, 7 trójek) dziurawił kosz z dystansu, fani w MSG mogli przecierać oczy ze zdumienia, patrząc na bezradność „Byków”.
Jeremy Sochan: Czy to narodziny nowej roli w rotacji?
Najciekawszym polskim akcentem nocy był niespodziewanie długi występ Jeremy’ego Sochana. Polak otrzymał od trenera Browna 17 minut – najwięcej, odkąd trafił do Nowego Jorku – i w pełni je wykorzystał. Choć statystyka punktowa (7 pkt) może wydawać się skromna, to wskaźnik +/- na poziomie +30 (najwyższy w zespole obok Mitchell Robinsona) mówi wszystko o jego wpływie na grę. Sochan wygrał rywalizację o minuty z Mohamedem Diawarą i wygląda na to, że właśnie wywalczył sobie stałe miejsce w rotacji na nadchodzące Play-offy. Jego energia w obronie i walka na tablicach (8 zbiórek) sprawiły, że Knicks wyglądali z nim na parkiecie jak nienasycona bestia.
STATYSTYKI INDYWIDUALNE: JEREMY SOCHAN (NYK)
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











