Choć koszykarze Bayernu Monachium stracili już szanse na awans do turnieju Play-In, postanowili pożegnać się z własną publicznością w najbardziej spektakularny sposób. W środowy wieczór Bawarczycy pokonali lidera tabeli i obrońcę tytułu, Fenerbahce BEKO Stambuł, 85:76. Dla ekipy ze Stambułu to bolesny cios, który sprawia, że walka o pierwsze miejsce przed Play-offami staje się sprawą otwartą.
Dominacja od pierwszej minuty
Mecz zaczął się od dwóch punktów Fenerbahce, ale był to jedyny moment, w którym goście prowadzili. Od tego czasu na parkiecie rządzili gospodarze. Bayern w pewnym momencie prowadził już różnicą 20 punktów (43:23), a do szatni schodził z bezpieczną przewagą 43:30.
Głównym architektem triumfu był Neno Dimitrijević, który rzucił 22 punkty. Dzielnie wspierali go Justinian Jessup (16 pkt) oraz niezawodny Andreas Obst (14 pkt). Fenerbahce, mimo fatalnego początku, zdołało wrócić do gry w samej końcówce. Na 41 sekund przed ostatnią syreną goście zbliżyli się na zaledwie trzy „oczka” (79:76), jednak Bayern zachował zimną krew i nie pozwolił faworytom na nic więcej.
„To prestiżowe zwycięstwo, które pokazuje nasz potencjał, nawet jeśli ten sezon Euroligi kończymy bez awansu do dalszej fazy. Chcieliśmy to wygrać dla naszych kibiców” – płynęło z obozu monachijczyków po meczu.
Lider pod presją
Porażka Fenerbahce (23-12) oznacza, że ich przewaga nad grupą pościgową stopniała do minimum. Olympiakos Pireus oraz Real Madryt (oba zespoły z bilansem 22-12) czują krew i w ostatnich kolejkach będą walczyć o odebranie podopiecznym Sarunasa Jasikeviciusa fotela lidera.
BOXSCORE: BAYERN MONACHIUM vs FENERBAHCE (85:76)
fot. Eurohoops.net











