Madryt właśnie oficjalnie rzucił wyzwanie całemu koszykarskiemu światu. Podczas dzisiejszej prezentacji Eurobasketu 2029, która odbyła się w historycznej Casa de Postas, ogłoszono plany, które brzmią jak sportowa science-fiction, ale mają stać się rzeczywistością. Najważniejszy punkt programu? Mecz otwarcia na zmodernizowanym stadionie Santiago Bernabéu przed oszałamiającą widownią 80 000 ludzi.
Prezes Hiszpańskiej Federacji Koszykówki (FEB), Elisa Aguilar, oraz prezydent Wspólnoty Madrytu, Isabel Díaz Ayuso, zaprezentowały wizję turnieju, który ma wynieść europejski basket na zupełnie inny poziom marketingowy i widowiskowy.
Koszykarskie święto: Od Bernabéu po Movistar Arena
Projekt „Madryt 2029” to nie tylko jeden mecz. To 20 dni sportowych emocji, podczas których oczy 300 milionów widzów przed telewizorami będą zwrócone na stolicę Hiszpanii.
- Mecz Otwarcia: Santiago Bernabéu. 80 000 widzów – rekord FIBA, który ma szansę przetrwać dekady.
- Faza Finałowa: Movistar Arena. To tutaj 24 drużyny rozstrzygną między sobą losy medali w ultranowoczesnych warunkach.
- Budżet: Szacowany na około 25 milionów euro, co ma zapewnić rozwój sportu daleko poza same boiska.
Nowy selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, Chus Mateo, podkreślił ogromną odpowiedzialność, jaka spoczywa na kadrze: „Oczy świata będą zwrócone na nas. Musimy godnie reprezentować hiszpański basket, pamiętając o dziedzictwie złotej generacji”.
Legendarny Rudy Fernández dodał z uśmiechem, że czuje „zdrową zazdrość” wobec młodszych graczy, którzy będą mieli szansę zagrać na Bernabéu.











