Europejska koszykówka stoi u progu największej rewolucji w swojej historii. Chus Bueno, świeżo upieczony CEO Euroleague Basketball, w szczerym wywiadzie przerwał milczenie na temat potencjalnej współpracy z NBA. Jego przekaz jest jasny: albo Europa i Ameryka połączą siły, by stworzyć finansowe imperium, albo fragmentacja rynku doprowadzi do rozmycia wartości całego sportu.
5 miliardów dolarów na stole
NBA nie kryje już swoich ambicji. Amerykańska liga otworzyła tzw. „data room”, prezentując inwestorom wizję ekspansji na Stary Kontynent. Mówi się o kapitale rzędu 5 miliardów dolarów.
– To byłaby świetna wiadomość. Europejski basket nigdy nie miał takich pieniędzy do zainwestowania w swój ekosystem – przyznaje Bueno. – Musimy jednak usiąść do rozmów i zapytać: jak możemy wspólnie zmaksymalizować tę okazję? Najgorszym scenariuszem byłyby dwie konkurencyjne ligi na najwyższym poziomie. To podzieliłoby rynek i obniżyło poziom sportowy.
Model franczyzowy: Stabilność nad licencją
Jednym z filarów strategii Bueno jest zmiana struktury klubów. Zamiast czasowych licencji (obecnie 10-letnich), CEO Euroligi promuje model franczyzowy na wzór amerykański. Daje to inwestorom pewność i bezpieczeństwo, podnosząc wartość rynkową klubów oraz ułatwiając finansowanie nowoczesnej infrastruktury.
– Wartość twojego klubu jako franczyzy jest znacznie wyższa, niż gdybyś posiadał jedynie dziesięcioletnie prawo do udziału w rozgrywkach. Franczyzy dają pewność i bezpieczeństwo inwestycjom w infrastrukturę, które chcesz amortyzować.
Strategia Rozwoju Euroligi (2026–2030)
Poniżej zestawienie kluczowych punktów planu Chusa Bueno na modernizację europejskiej koszykówki:











