Wszystko dopięte na ostatni guzik! W kultowym Onassis Foundation w Atenach odbyła się oficjalna konferencja prasowa otwierająca turniej 2026 EuroLeague Final Four, sponsorowany przez Etihad. Czterej najlepsi giganci Starego Kontynentu – Fenerbahce Beko, Olympiacos Pireus, Real Madrid oraz Valencia – rzucili sobie rękawice przed piątkowymi półfinałami, które zostaną rozegrane w ateńskim Telekom Center.
Czwartkowe spotkanie z mediami pokazało jedno: na tym etapie nie ma już miejsca na kalkulacje, a o awansie do wielkiego finału zadecydują najdrobniejsze taktyczne detale oraz odporność psychiczna.
Półfinał I: Obrona tytułu kontra grecka twierdza
Fenerbahce Beko gotowe na absolutną wojnę
Szkoleniowiec broniącego tytułu Fenerbahce, Sarunas Jasikevicius, szczegółowo opisał ewolucję swojego zespołu w sezonie 2025/26. Ekipa ze Stambułu, która na początku rozgrywek kojarzona była wyłącznie z rygorystyczną defensywą, dzięki mądrym transferom weteranów przekształciła się w zbalansowaną, ofensywną machinę. Choć dla „Sary” powrót do Aten ma wymiar osobisty, trener tonuje nastroje i skupia się tylko na egzekucji planu taktycznego.
Te słowa potwierdził legendarny francuski obrońca Nando de Colo, który ogłosił, że to jego ostatni taniec przed sportową emeryturą:
„Zamierzam chłonąć i celebrować każdą minutę tego turnieju. To mój ostateczny rajd po mistrzostwo”.
Olympiacos nie liczy na taryfę ulgową
Ich półfinałowi rywale – lokalny potentat Olympiacos Pireus – podchodzą do meczu z ogromnym spokojem. Trener Giorgos Bartzokas kategorycznie odciął się od teorii, jakoby gra przed własną publicznością w Atenach dawała im przewagę psychologiczną. Według niego liczy się tylko kolektyw i mentalna odporność. Z kolei ikona klubu, Kostas Papanikolaou, zapewnił, że głód wygrywania w ogóle w nim nie osłabł: „Nie patrzymy wstecz na to, co już zdobyliśmy. Przyjechaliśmy tutaj, żeby napisać zupełnie nową, zwycięską historię”.
Półfinał II: Hiszpańskie Derby w sercu Grecji
Real Madryt łata dziury pod koszem
W drugim półfinale kibiców czeka bratobójcza, hiszpańska bitwa. Real Madryt podchodzi do starcia z Valencią z pozycji faworyta, ale zmaga się z gigantycznymi problemami kadrowymi w strefie podkoszowej – z gry wypadli absolutni liderzy pomalowanego: Walter Tavares oraz Alex Len. Legendarny strateg Sergio Scariolo zachowuje jednak chłodną głowę: „Dla nas ten turniej to pościg za perfekcją, a nie destrukcyjna obsesja”.
Rozgrywający Facundo Campazzo dodał, że Królewscy posiadają wystarczającą wszechstronność, by zneutralizować te braki: „Nasza rotacja ma odpowiednią jakość w obronie i ataku, by zrównoważyć brak chłopaków. Jesteśmy gotowi”.
Valencia po cichu liczy na sensację
Ekipa z Walencji wchodzi w turniej z pozycji ambitnego i niezwykle pewnego siebie pretendenta. Trener Pedro Martinez zaznaczył, że pewność siebie jego drużyny nie wynika z ostatnich dobrych wyników, ale z katorżniczej, codziennej pracy i jasno zdefiniowanej tożsamości zespołu. Młody, rewelacyjny obrońca Jean Montero potwierdził, że cała szatnia jest mentalnie zablokowana na cel: „Jesteśmy gotowi podjąć to gigantyczne wyzwanie”.
Terminarz EuroLeague Final Four 2026 (Ateny)
| Para Półfinałowa | Lokalizacja (Arena) | Kluczowy pojedynek | Prezentuje |
|---|---|---|---|
| Fenerbahce Beko – Olympiacos Pireus | Telekom Center Athens | N. de Colo vs K. Papanikolaou | Etihad |
| Real Madryt – Valencia Basket | Telekom Center Athens | F. Campazzo vs J. Montero | Etihad |











