To już dziś! Ostatnie pięć spotkań sezonu regularnego Euroligi 2025/26 rozstrzygnie o losach drużyn balansujących na krawędzi bezpośredniego awansu do ćwierćfinałów oraz tych, które wciąż marzą o turnieju Play-In. Podczas gdy Olympiacos i Real Madryt mogą spać spokojnie, dla reszty stawki dzisiejszy wieczór to „być albo nie być”.
Bitwa o Home-Court: Hapoel i Fenerbahce
Walka o 4. miejsce (ostatnie dające przewagę własnego parkietu) jest niezwykle zacięta.
- Hapoel Tel Awiw: Musi wygrać, aby zachować 4. lokatę. Porażka może ich zepchnąć nawet na 6. miejsce, jeśli Żalgiris wygra swój mecz.
- Fenerbahce: Liczy na potknięcie Hapoelu. Jeśli Tel Awiw przegra, Turcy wskakują na 4. miejsce.
Żalgiris vs Panathinaikos: Kto weźmie ostatni bilet?
Największe emocje budzi walka o 6. miejsce – ostatnie gwarantujące bezpośredni awans do Play-offów bez konieczności gry w stresującym Play-In.
- Żalgiris Kowno: Sprawa jest prosta – wygrana daje im bezpośredni awans (5. lub 6. miejsce). Jeśli przegrają, muszą liczyć na porażkę Panathinaikosu.
- Panathinaikos: Aby uniknąć Play-In, muszą wygrać i liczyć na potknięcie Litwinów. Porażka PAO przy zwycięstwach Monaco lub Barcelony może ich zepchnąć na 9. pozycję.
Walka o życie: Dubai Basketball na krawędzi
Beniaminek z Dubaju wciąż ma matematyczne szanse na 10. miejsce i udział w Play-In. Warunek? Muszą wygrać swój mecz i liczyć na porażkę FC Barcelony. Jeśli Barca wygra, sen Dubaju o postseason kończy się już dziś.











