Świat NBA wciąż żyje nieprawdopodobnym wyczynem Bama Adebayo, który we wtorkową noc zaaplikował Washington Wizards aż 83 punkty. Głos w sprawie drugiego najlepszego wyniku w historii ligi zabrał Giannis Antetokounmpo. Lider Milwaukee Bucks, mimo porażki swojego zespołu z Phoenix Suns (114:129), nie szczędził pochwał koledze z Miami, choć zrobił to w swoim charakterystycznym, żartobliwym stylu.
„On haruje jak wół”
Giannis, który doskonale zna etykę pracy środkowego Heat, podkreślił, że taki wynik nie jest dziełem przypadku, ale lat wyrzeczeń i morderczych treningów.
– To niesamowite. Ten wynik mówi wszystko o jego ciężkiej pracy. Znam Bama, on każdego dnia haruje jak wół. Nigdy nie oszukiwał gry, a widzieć kogoś takiego dokonującego czegoś tak wielkiego, to po prostu coś pięknego – przyznał „Greek Freak”.
Adebayo w drodze po 83 punkty trafił 13 z 21 rzutów za dwa, 7 z 22 za trzy oraz aż 36 z 43 rzutów wolnych. Choć liczba oddanych rzutów osobistych może budzić dyskusję u purystów, Giannis uważa, że za kilka dekad nie będzie to miało żadnego znaczenia.
– Nie sądzę, bym pamiętał, ile rzutów oddał Kobe w drodze po 81 punktów, albo ile wolnych trafił Wilt. Pamiętasz tylko liczby: 81 i 100. Za 20-30 lat nikt nie będzie dochodził, jak Bam to zdobył – zauważył Antetokounmpo.
Plan Bucks na czwartek? „Zatrzymać go na 82 punktach”
Los sprawił, że kolejnym rywalem Miami Heat będą właśnie Milwaukee Bucks. Oba zespoły zmierzą się w Kaseya Center już w nocy ze środy na czwartek. Giannis, zapytany o plan na powstrzymanie rozjuszonego lidera Heat, błysnął poczuciem humoru.
– Postaramy się upewnić, że nie rzuci nam 83 punktów. Zrobimy wszystko, żeby skończył na 82 – zażartował lider Bucks.
Czwartkowe starcie nabiera teraz zupełnie nowego wymiaru. Czy „Jelonek” rzeczywiście znajdzie sposób na Adebayo, czy może będziemy świadkami kolejnego ataku na mityczną barierę 100 punktów Wilta Chamberlaina?
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











