New York Knicks świętują pierwsze od 53 lat mistrzostwo NBA, ale w obozie z Manhattanu nie zapomniano o tych, którzy publicznie wątpili w ich lidera. Podczas nagrywania na żywo specjalnego odcinka The Roommates Show, skrzydłowy Josh Hart w stanowczych słowach upomniał się o szacunek dla Jalena Brunsona, subtelnie, choć bezbłędnie nawiązując do głośnej krytyki ze strony utytułowanej trenerki WNBA, Becky Hammon.
„Wciąż czekam na przeprosiny”
Josh Hart, znany z bezkompromisowego charakteru i ciętego języka, postanowił wyrównać medialne rachunki natychmiast po tym, jak Knicks rozbili San Antonio Spurs 4-1 w Wielkim Finale. Choć koszykarz nie wymienił nazwiska Hammon wprost, dla wszystkich obserwatorów ligi adresat tego komunikatu był oczywisty.
„Nie wymieniam nazwisk, ale wciąż czekam, aż ktoś przyzna się do błędu w temacie faceta, który poprowadził nasz zespół do pierwszego tytułu od 53 lat. Nadal na coś czekam. Wiem, że te osoby mają zaplanowane konferencje prasowe i dostęp dla mediów, więc będziemy bardzo cierpliwie wyczekiwać tych przeprosin” — oświadczył Hart.
Od „za mały na lidera” do historycznej dominacji
Kontekst tej sprawy sięga grudnia 2023 roku, kiedy to Becky Hammon — obecna trenerka Las Vegas Aces w lidze WNBA — na antenie stacji ESPN postawiła kontrowersyjną tezę. Stwierdziła wówczas, że Knicks nie zdobędą mistrzostwa, ponieważ Brunson nie jest „graczem formatu 1A”, a jego warunki fizyczne stanowią barierę nie do przejścia. „Jest za mały. Jeśli twój najlepszy zawodnik jest niski, nie wygrasz ligi” — grzmiała Hammon, robiąc jedyny wyjątek dla Stephena Curry’ego.
Jeszcze w maju, w trakcie trwania fazy play-off, Hammon podtrzymywała swoje historyczne stanowisko, przypominając przypadek Allena Iversona, który mimo statuetki MVP przegrał w Finałach. Choć zaznaczała, że darzy Brunsona ogromnym szacunkiem, to głośno powątpiewała w jego „sufit”.
Odpowiedź 29-letniego rozgrywającego na parkiecie była jednak bezwzględna. Brunson poprowadził Knicks do historycznego triumfu, rzucając w decydującym o tytule Meczu numer 5 aż 45 punktów (wygrana 94:90)! W całej serii finałowej notował kosmiczne średnie na poziomie 32,6 punktu, 4,2 zbiórki oraz 4,6 asysty, zasłużenie odbierając statuetkę Finals MVP i stając się jednym z nielicznych niskich obrońców w historii, którzy wygrali ligę jako absolutny samiec alfa w ataku.
Sam Brunson, zapytany po meczu o uciszenie krytyków wątpiących w jego status gracza „1A”, zachował olimpijski spokój:
„Nie odpowiadałem im wtedy i na pewno nie zamierzam odpowiadać im teraz”.
| Kategoria statystyczna | Średnie i popisy finałowe | Kontekst i riposta na krytykę |
|---|---|---|
| Zdobycze punktowe | 32.6 PTS na mecz | Główna opcja ofensywna mistrzów |
| Mecz numer 5 (Decydujący) | 45 punktów (Wygrana 94:90) | Przypieczętowanie tytułu i MVP |
| Wszechstronność na obwodzie | 4.6 AST • 4.2 REB | Przełamanie klątwy niskich guardów |
| Zarzut Becky Hammon | „Jest za mały, by być liderem mistrzowskiej ekipy” (Grudzień 2023) • Podtrzymane w maju 2026 r. Poprzez porównanie do Allena Iversona. | |
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










