Czy Panathinaikos AKTOR Ateny będzie musiał radzić sobie bez swojego silnika w najważniejszym meczu sezonu regularnego? Na dzień przed decydującym starciem 38. rundy Euroligi przeciwko Anadolu Efes, w obozie „Koniczynek” zawrzało. Kendrick Nunn, panujący MVP sezonu i lider ofensywy, nie dokończył czwartkowego treningu z powodu bolesnych skurczów mięśni pleców.
Nunn poczuł dyskomfort jeszcze na siłowni, przed wyjściem na parkiet. Sztab medyczny natychmiast skierował go na program indywidualny, by nie ryzykować pogłębienia urazu. Choć brzmi to groźnie, trener Ergin Ataman zachowuje spokój typowy dla mistrza.
„To nie wydaje się poważne. Kendrick poczuł spięcie w plecach podczas rozgrzewki, ale liczymy na to, że w piątek wyjdzie w pierwszej piątce” – tonował emocje Ataman w rozmowie z mediami.
Gra o wszystko: Bezpośredni awans czy piekło Play-In?
Stawka piątkowego meczu w Telekom Center Athens jest gigantyczna. Panathinaikos (bilans 21-16) stoi na rozdrożu:
- Scenariusz optymistyczny: Wygrana z wyeliminowanym już Efesem może dać 6. miejsce i bezpośredni bilet do ćwierćfinałów (pod warunkiem potknięć Zalgirisu i Monaco).
- Scenariusz pesymistyczny: Porażka może zepchnąć Greków na 9. lokatę, co oznaczałoby morderczą walkę w turnieju Play-In o życie.
RAPORT PRZEDMECZOWY: PANATHINAIKOS vs ANADOLU EFES











