Jordan Loyd Reprezentacja Polski w koszykówce
fot. FIBA

Loyd podekscytowany współpracą i nauką od Larkina

Jordan Loyd po świetnym EuroBaskecie 2025 dołącza do Anadolu Efes. Amerykanin nie ukrywa radości z gry w tak prestiżowym klubie i czeka na wspólne występy u boku Shane’a Larkina.

Nowy rozdział w Stambule

32-letni Jordan Loyd, który latem błyszczał na EuroBaskecie w barwach reprezentacji Polski, rozpoczyna swoją siódmą przygodę z Euroligą. Po występach w Monaco, zawodnik zdecydował się na transfer do Anadolu Efes.

– Czuję się odświeżony. Jestem podekscytowany i czekam na możliwość gry dla tak prestiżowego i niesamowitego klubu jak Efes” – powiedział Loyd w rozmowie z Eurohoops.

To nie pierwszy raz, gdy jego ścieżka przecięła się z Euroligą. W 2018 roku miał już podpisać kontrakt z Darüşşafaką, jednak zdecydował się wykorzystać szansę w NBA i dołączyć do Toronto Raptors, gdzie zdobył mistrzostwo.

Od rywala do partnera

Na EuroBaskecie 2025 Loyd notował średnio 22,4 punktu, 3,3 zbiórki i 2 asysty, prowadząc Polskę do ćwierćfinału. W przegranym meczu z Turcją bronił go Sehmus Hazer – dziś jego klubowy kolega.

– Nie mówiłem mu jeszcze, ale wykonał świetną robotę. Cieszę się, że teraz będziemy w jednej drużynie i możemy robić to innym” – stwierdził.

Jeszcze większe emocje budzi dla niego gra u boku Shane’a Larkina:

– Znam Shane’a od kilku lat. To topowy zawodnik i niesamowity człowiek. Chcę uczyć się od niego wszystkiego, co tylko możliwe. To jego drużyna, jego show, a ja jestem szczęśliwy, że mogę być częścią tego projektu” – podkreślił Loyd.

Drużyna, a nie role

Choć wiele mówi się o tym, że Loyd ma być drugą opcją ofensywną Efesu, on sam nie przywiązuje wagi do etykietek.

– Nie interesuje mnie, czy będę pierwszą, drugą opcją. To zależy od meczu. Czasem trzeba zdobywać więcej punktów, innym razem wspierać innych. Najważniejsze to wygrywać” – tłumaczy.

Cel? Tylko Final Four

Doświadczony guard, mający już za sobą dwa Final Four z Monaco, jasno określił ambicje:

– Oczekiwania są proste – Final Four i mistrzostwo. Jeśli nie myślisz o tym w Efesie, to nie wiem, o czym myślisz” – zaznaczył.

Jednocześnie podkreśla znaczenie konsekwencji:

– Sezon jest długi, pełen wzlotów i upadków. Trzeba utrzymywać równowagę – nigdy za wysoko, nigdy za nisko. Tylko tak można osiągnąć sukces” – dodał.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Czytaj także:

Valencia osłabiona w „greckim piekle”. Kluczowy obrońca wypada z serii z Panathinaikosem

Redakcja maj 7, 2026
Valencia osłabiona w „greckim piekle”. Kluczowy obrońca wypada z serii z Panathinaikosem

Valencia Basket stoi pod ścianą. Przed decydującym, czwartym meczem serii play-off Euroligi przeciwko Panathinaikosowi Ateny, trener Pedro Martinez przekazał fatalne […]

Czarodzieje z Waszyngtonu rzucają wyzwanie Wschodowi? Davis i Young zostają na pokładzie

Redakcja maj 7, 2026
Anthony Davis Dallas Mavericks

Washington Wizards, po katastrofalnym sezonie zakończonym najgorszym bilansem w lidze (17-65), szykują się do wielkiego powrotu. Choć niedawno plotki o […]

Łączenie z bazą NBA...

Kto zostanie MVP?

Głosowanie społeczności StrefaBasketu.pl

Victor Wembanyama San Antonio Spurs
0%
Shai Gilgeous-Alexander OKC Thunder
0%
Nikola Jokić Denver Nuggets
0%
Luka Dončić Los Angeles Lakers
0%
Jaylen Brown Boston Celtics
0%
Możesz oddać kolejny głos za 12h
Scroll to Top
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x