Według informacji Marc Steina, New York Knicks zaoferowali Benowi Simmonsowi roczny kontrakt na minimalnym wynagrodzeniu weterana, jednak 29-letni rozgrywający odrzucił propozycję.
Knicks, z uwagi na ograniczenia związane z hard cap, nie mogli zaoferować więcej niż minimum. Simmons wciąż liczy na podpisanie umowy o większej wartości.
Były numer jeden draftu, Debiutant Roku 2018 i trzykrotny All-Star, w lutym został wykupiony z maksymalnego kontraktu podpisanego w 2019 roku. Sezon 2024/25 dokończył w Clippers, również na minimalnym kontrakcie.
Problemy zdrowotne, w tym kilka operacji pleców, mocno zahamowały jego karierę. Choć Simmons nigdy nie słynął z rzutu, na początku kariery był bardziej skłonny do atakowania kosza. Jego próby rzutowe spadały z sezonu na sezon – od 13,2 rzutów na 36 minut w debiutanckim sezonie do zaledwie 7,2 w rozgrywkach 2024/25.
Według Jake’a Fischera (Bleacher Report), Simmons ma trudność z pogodzeniem się z faktem, że obecnie postrzegany jest jako gracz „na minimum”. Dodatkowo agent Bernie Lee rozstał się z zawodnikiem, a sam koszykarz wciąż nie jest pewny, czy chce kontynuować karierę.
Obok Knicks, największe zainteresowanie Simmons’em latem wykazali także Boston Celtics, którzy również mogliby zaoferować jedynie minimalny kontrakt z uwagi na limit podatkowy.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










