Zarówno w Pireusie, jak i w Nowym Jorku trwa absolutna koszykarska euforia. Olympiacos wywalczył upragniony tytuł mistrza Euroligi, a Knicks w wielkim stylu awansowali do Finałów NBA po raz pierwszy od 1999 roku. Okazuje się, że te dwa historyczne sukcesy mogą zaowocować bezprecedensowym wydarzeniem o skali globalnej. Grecki biznesmen Nikos Tsakos, blisko związany z oboma miastami, zdradził, że trwają zakulisowe rozmowy w sprawie organizacji meczu towarzyskiego pomiędzy Olympiacosem a Knicks!
To byłaby absolutna gratka dla fanów basketu na całym świecie i rzadka okazja, by zobaczyć bezpośrednie starcie najlepszej drużyny Starego Kontynentu z potęgą zza oceanu.
Od Pireusu do Madison Square Garden – biznesowy plan na megaspektakl
Pomysłodawcą i spoiwem całego projektu jest rodzina Tsakosów – potentaci branży żeglugowej i właściciele marki wody mineralnej Arrena, która od zeszłego lata jest trzyletnim, głównym sponsorem Olympiacosu. Nikos Tsakos (mianowany niedawno Wielkim Marszałkiem parady diaspory greckiej w Nowym Jorku) wychował się w Pireusie, ale w wieku 17 lat przeniósł się do Nowego Jorku, przez co jego serce bije dla obu klubów.
Podczas oficjalnej konferencji w biurach firmy, gdzie witano puchar Euroligi, Tsakos oraz jego syn Panagiotis odsłonili pierwsze szczegóły ambitnych planów:
„Wspieramy zespół z naszego rodzinnego miasta oraz miasto, w którym dorastałem. Jesteśmy szczęśliwi, że obie te drużyny należą do najbardziej historycznych na świecie. Wkrótce będziemy mogli zrobić coś razem” – zapowiedział tajemniczo Nikos Tsakos.
Jego syn, Panagiotis Tsakos, poszedł o krok dalej, wskazując potencjalne lokalizacje dla tego pokazowego starcia:
„Rozmawiamy już o tym z klubem. Mecz mógłby odbyć się albo na inaugurację odnowionego stadionu Olympiacosu, albo w samej mekce koszykówki – Madison Square Garden. Jak wiecie, w Nowym Jorku mieszka pół miliona Greków, więc bez problemu zapełnilibyśmy całą arenę” – dodał na łamach portalu Sport24.
Nowojorskie akcenty w Pireusie i rzadki rekord Josepha
Potencjalny mecz miałby niesamowity podtekst personalny. Dzisiejszy Olympiacos to drużyna naszpikowana zawodnikami z przeszłością w NBA, a dwóch kluczowych graczy – Evan Fournier (bohater finałowego crunch-time’u) oraz Frank Ntilikina – w przeszłości przywdziewało przecież barwy… New York Knicks!
Oprócz nich w rotacji trenera Bartzokasa znajdują się tacy gracze z amerykańskimi paszportami lub przeszłością w NBA jak Monte Morris, Tyler Dorsey, Sasha Vezenkov, Donta Hall, Alec Peters czy weteran Cory Joseph. Ten ostatni po niedzielnym sukcesie dołączył do niezwykle elitarnego, wąskiego grona koszykarzy w historii, którzy mają na swoim koncie zarówno pierścień mistrzowski NBA, jak i puchar Euroligi!










