Gdy odwieczny rywal zdobywa najważniejsze europejskie trofeum na Twoim własnym parkiecie, sportowy ból jest potężny. Gdy robi to na oczach 18 tysięcy swoich fanatycznych kibiców – sytuacja wymaga radykalnych kroków. Władze Panathinaikosu AKTOR Ateny poinformowały o zakończeniu pełnej dezynfekcji i tzw. biologicznego czyszczenia swojej domowej areny (Telekom Center Athens, dawnej OAKA Areny) po niedzielnym finale Euroligi.
Klub z zielonej części Aten opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia przypominające realia ery pandemii COVID-19, na których ekipy sprzątające w specjalistycznych kombinezonach i maskach chemicznych sterylizują trybuny oraz strefy wspólne obiektu.
„Gotowi na powrót do normalności” – komunikat w cieniu derbowego kwasu
Oficjalny komunikat mistrzów Grecji nie pozostawia złudzeń co do intencji i symbolicznego wymiaru całej akcji. Chodziło o całkowite zmazanie śladów obecności kibiców z Pireusu przed powrotem fanów Panathinaikosu:
„Proces dezynfekcji oraz biologicznego czyszczenia pomieszczeń i trybun T-Center został pomyślnie zakończony, dzięki czemu obiekt jest w pełni gotowy na ponowne powitanie kibiców Panathinaikosu AKTOR” – ogłosił klub w oficjalnym wpisie.
Zniszczenia na trybunach i kary od Euroligi
Greckie media podkreślają, że akcja sanitarna była połączona z intensywnymi pracami remontowymi. Feta fanów Olympiacosu po dramatycznym zwycięstwie nad Realem Madryt (92:85) pozostawiła po sobie spore straty materialne w ateńskiej mekce koszykówki.
Ekipy techniczne musiały w ekspresowym tempie naprawić:
- Poniszczone krzesełka stadionowe, systemy oświetleniowe oraz powybijane szyby w korytarzach.
- Stanowisko gniazdowego na legendarnej trybunie Gate 13 (radykalni ultrasi Panathinaikosu zdemontowali je i zabezpieczyli przed turniejem, a po finale wróciło ono na swoje stałe miejsce).
Dodatkowo, świętowanie w hali zaowocowało odpaleniem dziesiątek rac i flar. W związku z tym dyscyplinarne organy Euroligi nałożyły na Olympiacos oficjalną karę finansową w wysokości 8 000 euro.
Szybki powrót do ligowej rzeczywistości
Dla podopiecznych Ergina Atamana, którzy sensacyjnie musieli przełknąć gorycz braku awansu do domowego Final Four, to natychmiastowy powrót do walki o obronę honoru na krajowym podwórku. Zdezynfekowane Telekom Center Athens przejdzie chrzest bojowy już w czwartek wieczorem – wtedy Panathinaikos podejmie PAOK Saloniki w Game 1 półfinałów ligi greckiej (HEBA A1).










