To nie był wieczór, na który liczyli kibice we Wrocławiu. Choć koszykarki 1KS Ślęzy Wrocław walczyły do ostatniej sekundy, musiały uznać wyższość rozpędzonych zawodniczek LOTTO AZS UMCS Lublin. Wtorkowe spotkanie zakończyło się wynikiem 70:82, co oznacza, że Lublinianki wygrały serię półfinałową 3-0 i po trzech latach przerwy wracają do wielkiego finału.
Show jednej aktorki: Robbi Ryan uciszyła halę
Początek meczu przypominał prywatny popis Robbi Ryan. Amerykanka w barwach Lublina w pojedynkę ustawiła przebieg spotkania – po dwóch minutach AZS prowadził 11:2, a wszystkie punkty zdobyła właśnie Ryan (w tym trzy „trójki”). Do przerwy na tablicy widniał miażdżący wynik 25:45, a Ryan miała na koncie aż 20 punktów.
Spóźniony zryw Ślęzy
Wrocławianki pokazały charakter w czwartej kwarcie. Dzięki trafieniom Julii Jeziornej, Zuzanny Kulińskiej oraz Digny Strautmane, dystans zmalał do 11 punktów (68:79). Na odrobienie strat było jednak za późno – Lublinianki, mimo słabszej skuteczności w końcówce, kontrolowały sytuację i pewnie dowiozły zwycięstwo do końca.
PEŁNY BOXSCORE: 1KS ŚLĘZA WROCŁAW — AZS UMCS LUBLIN (70:82)
Oto zestawienie statystyczne decydującego starcia półfinałowego:











