Za nami kolejne zmagania w Dolnośląskiej Amatorskiej Lidze Koszykówki. W miniony weekend odbyły się dwa mecze na poziomie Ekstraligi i pięć spotkań w 1. Lidze. Po raz kolejny kibice zgromadzeni w halach przy ul. Cynamonowej i Górnickiego we Wrocławiu nie mogli narzekać na brak emocji.
EKSTRALIGA
Sportho Klinika Ortopedii 87-84 TST Kogeneracja SA
To było jedno z tych spotkań, które trzymają w napięciu do ostatnich sekund. TST RESKAteam Kogeneracja pokonało Sportho Klinikę Ortopedii. Mecz od początku był pod dyktando TST Kogeneracji, która schodziła na przerwę z przewagą 16 punktów. Sportho przypomniało sobie jak się gra w koszykówkę dopiero od 3 kwarty. Niestety mimo pogoni nie udało im się odrobić strat.
Świetne zawody rozegrał Mateusz Putna, który zdobył 32 punkty i był najjaśniejszą postacią na parkiecie. Wspierali go Wojciech Suprun (24 pkt) oraz Sławomir Zdziewski (18 pkt). Po stronie Sportho Kliniki wyróżniał się Marcin Kolowca (23 pkt, 16 zbiórek), a także Michał Lipiński i Jakub Gadomski (po 19 pkt).
Rosenthal 63-83 CENTRUM-NACZEP.COM
Spotkanie od pierwszych minut układało się pod dyktando Centrum-Naczep.com, które szybko przejęło kontrolę nad grą i systematycznie powiększało przewagę. Kluczowa okazała się dominacja na tablicach (50:31) oraz wyraźnie lepsza skuteczność rzutowa.
Liderem zwycięzców był Michał Kraszewski (18 pkt), a istotne wsparcie dali Bartłomiej Olczak (15) i Andrzej Mach (13). Dzięki ich regularności w ataku różnica punktowa rosła z każdą kwartą. Po stronie Rosenthal najwięcej punktów zdobył Krzysztof Czyż (16), wspierany przez Macieja Wilkowicza (11), jednak brak skuteczności – zwłaszcza z dystansu – oraz problemy w zbiórkach uniemożliwiły realną walkę o korzystny wynik.
1 LIGA
Grupa A
2 Hills Basket 79-67 SuperMed Konie
Mecz zakończył się zwycięstwem 2 Hills Basket nad SuperMed Konie wynikiem 79:67. Spotkanie było dość wyrównane w pierwszych kwartach, ale gospodarze przejęli kontrolę w drugiej połowie i utrzymali bezpieczną przewagę do końca. Najlepszym zawodnikiem meczu był Bartosz Brandys (31 pkt), wspierany przez Jacka Dankiewicza (19 pkt). Po stronie gości wyróżnił się Maciej Krzymiński (27 pkt). Kluczowa okazała się lepsza skuteczność rzutowa 2 Hills Basket (50% z gry) oraz przewaga w zbiórkach, co pozwoliło im kontrolować tempo i dowieźć zwycięstwo.
Sparta Legnica 51-60 Osiedle Powstańców Śląskich
Mecz zakończył się zwycięstwem Osiedla Powstańców Śląskich nad Spartą Legnica wynikiem 60:51. Spotkanie było raczej defensywne, z niską skutecznością obu drużyn, ale goście utrzymywali lekką przewagę przez większość meczu.
Najwięcej punktów dla Sparty zdobył Piotr Nadybski (17 pkt), natomiast w drużynie zwycięzców wyróżnił się Karol Kurczala (16 pkt), wspierany przez Jacka Pieńkowskiego (14 pkt). Kluczowa okazała się lepsza organizacja gry i przewaga w zbiórkach po stronie Osiedla, co pozwoliło im kontrolować tempo i dowieźć wygraną mimo umiarkowanej skuteczności rzutowej.
Grupa B
Blues Jelcz – Laskowice 62-80 Suicide Squad
Mecz zakończył się wyraźnym zwycięstwem Suicide Squad nad Blues wynikiem 80:62. Goście zdominowali spotkanie szczególnie w drugiej połowie, stopniowo budując bezpieczną przewagę. Najlepszym strzelcem meczu był Michał Pęk (23 pkt) z drużyny Blues, jednak nie wystarczyło to do nawiązania walki. Po stronie zwycięzców wyróżnił się Patryk Ciepieleski (21 pkt), a solidne wsparcie dali także Marek Mitman (14 pkt) i Artem Kłopota (15 pkt).
Kluczowa była przewaga Suicide Squad w zbiórkach oraz lepsza gra zespołowa (więcej asyst), co pozwoliło im kontrolować przebieg meczu i pewnie sięgnąć po wygraną.
Elite Mosquitos 59-56 Blumiś
Ależ końcówka! Elite Mosquitos pokonali Blumis 59:56 w niezwykle wyrównanym meczu, który rozstrzygnął się dopiero w ostatnich sekundach. Liderem zwycięzców był Łukasz Grębowiec (23 pkt), wspierany przez Mateusza Parfimczyka (20 pkt). Po drugiej stronie błyszczał Mateusz Ciuńś (23 pkt), a Blumis dominowało na tablicach, jednak zabrakło skuteczności w decydującym momencie.
Killa Beez 56-81 Screentech Basket Team
Jednostronne widowisko! Screentech Basket Team rozgromił Killa Beez 81:56, kontrolując mecz od pierwszych minut. Świetne zawody rozegrał Jędrzej Ziemba (25 pkt), a mocne wsparcie dali Jakub Modrzyński (21 pkt) i Marek Jaworowski (16 pkt). Killa Beez próbowali odpowiadać dzięki Kamilowi Malinowskiemu (18 pkt), ale różnica klas była wyraźna. Skuteczność, zespołowość i dominacja w ataku – Screentech nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń.
fot. Paweł Bandoła/DALK











