To był mecz, na który czekali wszyscy fani koszykówki. W sobotni wieczór w Denver doszło do bezpośredniego starcia dwóch głównych kandydatów do nagrody MVP, które zakończyło się dramatycznym zwycięstwem Denver Nuggets nad San Antonio Spurs 136:134 po dogrywce.
Mimo fenomenalnej postawy Victora Wembanyamy, który otarł się o triple-double z blokami (34 pkt, 18 zb, 5 blk), ostatnie słowo należało do Nikoli Jokicia. Serb zanotował 40 punktów i 13 asyst, udowadniając, dlaczego wciąż dzierży miano najbardziej nieuchwytnego gracza w lidze.
„Najlepszy na świecie” – hołd debiutanta
Po meczu Wembanyama nie szczędził komplementów swojemu rywalowi. Mimo bolesnej porażki, Francuz z dużą klasą wypowiedział się o liderze Nuggets:
„Oni mają najlepszego ofensywnego zawodnika na świecie… To był niesamowity mecz. Bardzo fajny, jeden z najfajniejszych w sezonie. Żałuję, że nie udało nam się go domknąć, ale to był prawdziwy test przeciwko drużynie, która o coś teraz walczy” – przyznał Wemby.
Zwycięstwo pozwoliło Nuggets (50-28) zbliżyć się na dystans zaledwie pół meczu do trzeciego miejsca na Zachodzie, obecnie zajmowanego przez Lakers. Spurs (59-19) pozostają bezpieczni na pozycji wicelidera konferencji.
BOXSCORE: MVP (04.04.2026)
Poniżej zestawienie dwóch kosmicznych występów, które zdominowały sobotnią noc w NBA.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











