Francja nie zwalnia tempa po sukcesach olimpijskich. Oficjalna decyzja FIBA o przyznaniu organizacji Mistrzostw Świata 2031 „Trójkolorowym” to nie tylko logistyczny majstersztyk, ale przede wszystkim piękna historia pisana pod największą gwiazdę współczesnej koszykówki. Victor Wembanyama, który w 2031 roku będzie w absolutnym szczycie swojej kariery, ma szansę zagrać w wielkim finale w swoim rodzinnym mieście.
Nanterre: Serce mistrzostw i dom lidera
Prezes Francuskiej Federacji Koszykówki (FFBB), Jean-Pierre Hunckler, nie ukrywa, że plan turnieju został ułożony z myślą o Victorze. Faza pucharowa oraz wielki finał odbędą się w Paris La Défense Arena w Nanterre – dokładnie tam, gdzie „Wemby” stawiał swoje pierwsze kroki w profesjonalnym baskecie.
„To ma sens, ponieważ nasz kluczowy gracz pochodzi z Nanterre. Danie mu możliwości zagrania finału Mistrzostw Świata w jego mieście byłoby czymś nadzwyczajnym” – przyznał Hunckler.
35 000 miejsc: Pościg za rekordem
Ambicje Francuzów są ogromne. Choć rozważano konfigurację na 40 tysięcy widzów, ostatecznie postawiono na bezpieczniejszy, ale wciąż imponujący wariant 35 000 miejsc siedzących.
Boisko zostanie ustawione centralnie na środku La Défense Arena, co pozwoli stworzyć gigantyczny koszykarski teatr. Francja chce tym samym zbliżyć się do historycznego rekordu frekwencji z Filipin (38 115 widzów) i ustanowić nowy standard dla europejskich turniejów.











