Sytuacja w stolicy Katalonii gęstnieje. Podczas gdy FC Barcelona walczy o przetrwanie w rozgrywkach EuroLigi, jeden z jej najbardziej utytułowanych zawodników, Willy Hernangomez, przerwał milczenie na temat swojej przyszłości. Środkowy reprezentacji Hiszpanii przyznał, że choć jego kontrakt dobiega końca, na stole nie ma jeszcze żadnych konkretnych propozycji.
„Niczego nie ma. Skupiam się na jak najlepszym zakończeniu sezonu i wykorzystaniu każdej szansy” – wyznał Hernangomez w rozmowie z Radio Catalunya.
Zawodnik podkreślił, że decyzje podejmie dopiero latem, po rzetelnej ocenie wszystkich dostępnych możliwości.
Statystyczny zjazd MVP EuroBasketu
Powrót Hernangomeza do Europy w 2023 roku po siedmioletniej przygodzie w NBA (m.in. Knicks, Hornets, Pelicans) miał być fundamentem nowej potęgi Barcelony. Rzeczywistość sezonu 2025/26 okazała się jednak brutalna. Hiszpan notuje swoje najsłabsze liczby w barwach Blaugrany.
Barcelona na krawędzi: Misja Play-In
Dla zespołu z Palau Blaugrana każdy mecz jest teraz finałem. Obecnie Barcelona zajmuje 10. miejsce w tabeli (bilans 20-17) i trzyma się ostatniej premiowanej awansem do turnieju Play-In lokaty. Aby przypieczętować swój los, podopieczni katalońskiego sztabu muszą pokonać w ostatniej kolejce Bayern Monachium.
Porażka może oznaczać nie tylko brak awansu do fazy pucharowej, ale i przyspieszenie kadrowej rewolucji. Według doniesień, Hernangomez może być jednym z kilku weteranów (obok Vesely’ego czy Satoransky’ego), których kontrakty wygasające w 2026 roku nie zostaną przedłużone ze względów budżetowych.











