W 24. kolejce ORLEN Basket Ligi kibice zgromadzeni w Zielonej Górze byli świadkami niesamowitego dreszczowca. Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń pokonały miejscowy Orlen Zastal 90:88, przerywając serię gospodarzy i pokazując niezwykły charakter w końcówce. Choć zielonogórzanie zdołali zniwelować 11-punktową stratę z pierwszej połowy, ostatnie słowo należało do przyjezdnych z Grodu Kopernika.
Szalona pogoń Zastalu i zimna krew Torunian
Mecz od początku był ofensywnym widowiskiem. W pierwszej kwarcie brylowali Jakub Szumert i Conley Garrison, ale torunianie odpowiedzieli seryjnymi rzutami za trzy Mateusza Szlachetki. Prawdziwy popis Twarde Pierniki dały w drugiej odsłonie, którą rozpoczęły od serii 0:7. Dzięki świetnej postawie Damiana Kuliga i wracającego po przerwie Taylera Personsa, goście schodzili na przerwę z komfortowym prowadzeniem 57:46.
Po zmianie stron Zastal rzucił się do odrabiania strat. Duet Chavaughn Lewis – Jakub Szumert krok po kroku niwelował dystans, aż w czwartej kwarcie doprowadził do remisu. W decydujących sekundach wojnę nerwów wygrali jednak goście. Kluczowe punkty Cousinsa i Personsa dały Toruniowi przewagę, a rzut na zwycięstwo Garrisona w ostatniej akcji okazał się niecelny.
PEŁNY BOXSCORE: ORLEN ZASTAL vs TWARDE PIERNIKI (88:90)
fot. Tomasz Browarczyk/Zastal
PLK – Polska Liga Koszykówki: wszystkie aktualności, wyniki i analizy znajdziesz w naszej dedykowanej sekcji: PLK.











