Podczas gdy na parkietach Basketball Champions League ALBA Berlin szykuje się do ćwierćfinałowego boju z Unicają Malaga, w gabinetach zapadają decyzje, które mogą na zawsze zmienić układ sił w europejskiej koszykówce. Niemiecki gigant planuje budowę własnej, ultranowoczesnej hali o pojemności 15 000 miejsc, spełniającej surowe standardy NBA.
NBA Europe na horyzoncie
Projekt o wartości szacowanej na setki milionów euro nie jest tylko ucieczką od wysokich kosztów wynajmu Uber Arena (należącej do Anschutz Entertainment Group). To przede wszystkim jasny sygnał wysłany za ocean – Berlin chce być kluczowym przystankiem w zapowiadanym projekcie NBA Europe.
„Finansowanie gigantycznego przedsięwzięcia ma być wspierane przez amerykańskie konsorcjum bankowe, co tylko podkreśla globalny charakter inwestycji”.
Kluczowy krok nastąpi w ten piątek, kiedy menedżer klubu, Marco Baldi, zaprezentuje studium wykonalności przed Komisją Sportu berlińskiej Izby Deputowanych.
SZCZEGÓŁY PROJEKTU: NOWA ARENA ALBY BERLIN
Dlaczego teraz?
ALBA od lat boryka się z wysokim czynszem i konfliktami terminowymi w Uber Arena, gdzie pierwszeństwo często mają inne wydarzenia. Własna hala to nie tylko większe wpływy z biletów i loży, ale i fundament pod wejście do elity, która może wkrótce zredefiniować koszykówkę na Starym Kontynencie.
Aktualnie zespół skupia się jednak na tu i teraz – już w przyszłym tygodniu ALBA rozpoczyna walkę o półfinał Basketball Champions League przeciwko hiszpańskiej Unicaji Malaga.











