Budowa składu na nadchodzące rozgrywki Orlen Basket Ligi Kobiet w stolicy Dolnego Śląska nabiera imponującego rozpędu. Władze Ślęzy Wrocław oficjalnie potwierdziły, że Aleksandra Mielnicka związała się z klubem nową umową. Jedna z najlepszych młodzieżowych koszykarek w kraju będzie występować w żółto-czerwonych barwach co najmniej przez najbliższe dwa sezony – do końca rozgrywek 2027/2028.
Setny mecz w wieku 21 lat. Mielnicka buduje swoją pozycję w elicie
Pochodząca z Kłodzka obwodowa, mimo że we wrześniu skończy dopiero 22 lata, ma już na swoim koncie pięć sezonów spędzonych na parkietach ekstraklasy. Inauguracja nadchodzącego sezonu będzie dla niej wyjątkowym, bo setnym meczem ligowym w barwach 1KS-u. W dotychczasowych występach zapisała na swoim koncie 814 punktów i w nadchodzącej kampanii bez dwóch zdań przekroczy barierę 1000 zdobytych oczek.
Miniony rok przyniósł zmianę profilu gry zawodniczki, co wpłynęło na jej statystyki. Mielnicka oddała niespełna 60 rzutów mniej niż rok wcześniej, a przez doskwierające problemy zdrowotne jej średnia punktowa spadła z 11,1 do 9,1 punktu na mecz. Ambitna koszykarka nie szuka jednak usprawiedliwień i od początku przerwy międzysezonowej wykonuje tytaniczną pracę.
Okres między sezonami to idealny i w sumie jedyny czas, by skupić się w 100% na poprawie swojej formy fizycznej. Razem z trenerem Arturem Mielczarkiem skupiamy się na ogólnym wzmocnieniu ciała, ale przede wszystkim na naprawie moich kolan. Od dłuższego czasu mam problem właśnie z tymi stawami, dlatego dla mojego własnego komfortu grania chcemy, aby ten ból zniknął. Nie ukrywam, że przeszkadza to dość mocno w trakcie sezonu, więc robimy co w naszej mocy mając wielką nadzieję, że przełoży się to na efekty na boisku – wyjaśnia Mielnicka.
Wrocław domem, kibice motywacją. Dlaczego wybrała 1KS?
Dla reprezentantki Polski decyzja o kontynuowaniu kariery w znanym środowisku była w pełni naturalna. Koszykarka podkreśla wyjątkową więź z miastem oraz wrocławską publicznością, która tłumnie wypełnia halę KGHM Ślęza Arena.
Myślę, że odpowiedź jest prosta. Kocham Wrocław i nieraz mówiłam, że jest to jedno z moich ulubionych miejsc na świecie. Wybrałam Ślęzę z kilku głównych powodów. Jednym z nich jest przede wszystkim uczucie, że nadal mogę się tutaj rozwijać i doskonalić swoje koszykarskie umiejętności. Następnym równie ważnym powodem są Kibice. Wsparcie, jakie dostaje każda zawodniczka, bez wyjątków, jest czymś nie do opisania. Nieważne czy wygrywamy, czy powinie nam się noga, nikt nas nie skreśla. Wy, Drodzy Kibice jesteście zawsze na dobre i na złe – mówi z wdzięcznością 21-letnia obwodowa.
Ostatni sezon w roli młodzieżowca. Czas na wejście do ścisłej czołówki ligi
Przed Aleksandrą Mielnicką szósty, a zarazem ostatni rok występów ze statusem zawodniczki młodzieżowej. Doświadczenie zebrane m.in. na parkietach prestiżowych rozgrywek FIBA EuroCup Women ma pomóc jej stać się pełnoprawną liderką zespołu prowadzonego przez trenera Arkadiusza Rusina. Koszykarka doskonale wie, nad jakimi elementami czysto koszykarskimi musi popracować w najbliższych miesiącach.
Rzeczy do poprawy jest dużo, ale główną jest przede wszystkim decyzyjność, by nie bać się brania ciężaru gry na siebie. Pracuję również nad ułożeniem ręki, aby skuteczność była lepsza i częściej trafiać do „okrągłego”. Chcę być szybsza, zwinniejsza i nieprzewidywalna w nadchodzącym sezonie, dlatego teraz pracuję nad moją fizycznością – kończy zawodniczka żółto-czerwonych.
Aleksandra Mielnicka to trzecie oficjalne ogniwo w kadrze wrocławskiej drużyny na sezon 2026/2027. Wcześniej klub ogłosił przedłużenie umów z kapitan Digną Strautmane oraz Zuzanną Kulińską.










