Zawodnicy AS Monaco wreszcie otrzymali większość zaległych wynagrodzeń za grudzień. Jak informuje L’Equipe, wypłaty nastąpiły po ponad dwóch miesiącach opóźnień.
AS Monaco Basket uregulowało zaległości tuż przed zwycięstwem 102:92 nad Baskonią Vitoria-Gasteiz w Eurolidze, co miało pozytywnie wpłynąć na morale zespołu.
Nie wszyscy dostali pełne kwoty
Choć większość graczy otrzymała pełne należności, rozgrywający Mike James miał według doniesień nie otrzymać około 50 tysięcy euro z grudniowej pensji.
Problemy właściciela
Opóźnienia wynikały z trudności finansowych na najwyższym szczeblu klubu. Właściciel i główny udziałowiec, Aleksiej Fedoriczew, w ostatnich miesiącach nie był w stanie w pełni finansować działalności.
Według raportów grudniowe wypłaty zostały zrealizowane za pośrednictwem konta strony trzeciej, z pominięciem obecnych ograniczeń zarządczych.
Interwencja rządu Monako
Sytuacją zainteresował się również rząd Monako, który sygnalizuje gotowość przejęcia kontroli nad klubem do końca sezonu.
Choć zaległości za grudzień zostały uregulowane, wynagrodzenia za styczeń – zarówno dla zawodników, sztabu, jak i zobowiązania wobec LNB oraz EuroLeague – pozostają nieopłacone.
Kryzys finansowy w jednym z czołowych klubów Euroligi wciąż więc daleki jest od zakończenia.











