Po latach stagnacji i braku wyraźnego progresu, w „Wietrznym Mieście” w końcu zawiało zmianami. Po zwolnieniu duetu Arturas Karnišovas – Marc Eversley, właściciele Chicago Bulls oficjalnie rozpoczęli proces rekrutacji na stanowisko szefa operacji koszykarskich. Na liście kandydatów znalazło się sześć głośnych nazwisk, które mają przywrócić blask organizacji sześciokrotnych mistrzów NBA.
Interwencja zarządu jest pilna – Bulls chcą zamknąć proces wyboru lidera do połowy maja, tuż przed Draft Combine, aby nowy architekt mógł od razu przystąpić do przebudowy składu.
Portret Kandydatów: Kto przejmie stery?
Wśród pretendentów dominują sprawdzeni specjaliści z organizacji, które w ostatnich latach udowodniły, jak buduje się zwycięskie kultury.
- Matt Lloyd (Timberwolves): Fani w Chicago witają to nazwisko z największym entuzjazmem. Lloyd spędził w Bulls 17 lat (1995–2012), chłonąc wiedzę w czasach świetności, a ostatnio był prawą ręką Tima Connelly’ego w Minnesocie.
- Dennis Lindsey (Pistons): Prawdziwy weteran z ponad 30-letnim stażem. Człowiek, który budował potęgę Utah Jazz wokół Goberta i Mitchella.
- Bryson Graham (Hawks): Klasyczna historia „od zera do bohatera” – zaczął jako stażysta w Pelicans, a doszedł do stanowiska GM-a w Nowym Orleanie, zanim trafił do Atlanty.
- Opcja „Outside the box”: Bulls rozważają także zatrudnienie Austina Browna – agenta z topowej agencji CAA. To ruch w stylu New York Knicks (Leon Rose), który ma ułatwić przyciąganie największych gwiazd poprzez relacje biznesowe.
LISTA KANDYDATÓW NA SZEFA CHICAGO BULLS (2026)
fot. BasketballNews.com
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.











