Barcelona zmaga się z narastającym problemem bezpieczeństwa, a tym razem ofiarą przestępców o mało nie padł jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli katalońskiego sportu. Audie Norris, legenda FC Barcelony i były zawodnik NBA, poinformował o próbie kradzieży, do której doszło w samym sercu miasta.
„Gdzie jest ochrona?”. Dramatyczna relacja Norrisa
Do zdarzenia doszło późnym wieczorem na dworcu kolejowym Sants w Barcelonie. Norris, który obecnie pełni rolę ambasadora klubu, udawał się na parking, aby odebrać swój samochód. To właśnie tam został osaczony przez dwóch napastników stosujących znaną metodę „na plamę”.
– Najpierw czymś spryskali tył mojej kurtki, potem podszedł drugi z wymówką, że chce to wyczyścić. W rzeczywistości chcieli mnie okraść – relacjonował 65-letni Norris w serwisie X.
Mierzący 206 cm wzrostu były środkowy zdołał zachować zimną krew, wyrwał się napastnikom i zamknął w bezpiecznym aucie. Jego wpis wywołał jednak burzę w hiszpańskich mediach ze względu na mocną krytykę służb porządkowych.
Brak policji i poczucia bezpieczeństwa
Norris nie krył frustracji faktem, że o godzinie 23:00 w tak strategicznym punkcie miasta nie spotkał żadnego patrolu.
– Gdyby mieli nóż, ta historia skończyłaby się bardzo źle – napisał.
– Nawet duży, silny mężczyzna jak ja nie może spokojnie chodzić po ulicy. Gdzie jest ochrona w Barcelonie? – pytał retorycznie legendarny koszykarz.
Ikona „Blaugrany” i weteran NBA
Dziedzictwo w stolicy Katalonii
Audie Norris to postać kultowa dla kibiców koszykarskiej Barcelony. W barwach „Dumy Katalonii” występował w latach 1987–1993, stając się jednym z najlepszych obcokrajowców w historii ligi ACB. Z klubem zdobył:
- 3 mistrzostwa Hiszpanii (1988, 1989, 1990)
- 2 Puchary Króla (1988, 1991)
Zanim trafił do Europy, Norris przez trzy sezony reprezentował barwy Portland Trail Blazers w NBA, gdzie zyskał reputację twardego i nieustępliwego defensora.











