Po czwartkowym starciu w 37. rundzie EuroLigi, trener Panathinaikosu, Ergin Ataman, nie szczędził komplementów pod adresem Valencii Basket. Hiszpański zespół zdominował ateńczyków, wygrywając 102:84, co Ataman skomentował w swoim typowym, bezkompromisowym stylu.
Największym echem odbiły się słowa dotyczące porównania Valencii do potęgi z NBA.
„Grali niesamowitą koszykówkę, zasłużyli na to zwycięstwo w 100%. Wierzę, że grają obecnie najlepszy basket w całej Eurolidze. (…) Myślę, że gdyby Valencia zagrała dziś przeciwko Los Angeles Lakers, przy takiej dyspozycji, również by ich pokonali” – stwierdził Ataman na konferencji prasowej.
Dominacja w Roig Arena: Valencia pisze historię
Zwycięstwo nad Panathinaikosem to dla Valencii kamień milowy. Klub nie tylko zabezpieczył przewagę parkietu w Play-offach, ale dokonał tego dopiero drugi raz w swojej historii występów w EuroLidze. Z kolei dla „Koniczynek” porażka różnicą 18 punktów była najwyższą przegraną w całym sezonie 2025/26.
Bohater wieczoru: Jean Montero
Młody as Valencii rozegrał partię życia, całkowicie kontrolując przebieg spotkania.
• Punkty: 22
• Asysty: 7
• Skuteczność: 8/13 z pola
• Wskaźnik efektywności (EFF): 30
SYTUACJA W TABELI PRZED RUNDĄ 38
Valencia (24-13) pnie się w górę, podczas gdy Panathinaikos (21-16) musi szukać formy przed decydującą fazą rozgrywek.











