W pierwszym starciu ćwierćfinałowym Basketball Champions League (BCL), Unicaja Malaga obroniła własny parkiet, pokonując ALBĘ Berlin 72:69. Choć spotkanie obfitowało w nagłe zwroty akcji, to gospodarze zachowali więcej zimnej krwi w samej końcówce, przybliżając się do turnieju Final Four, który w tym roku odbędzie się w Badalonie.
Balcerowski bezbłędny w ataku
Aleksander Balcerowski był kluczową postacią zwycięskiej ekipy i jej najlepszym strzelcem. Polski środkowy rozegrał partię godną chirurga – spędził na boisku 18 minut i nie pomylił się ani razu w rzutach z gry, trafiając wszystkie 6 prób za dwa punkty. Polak zakończył mecz z dorobkiem 15 punktów, 4 zbiórek (w tym 2 w ataku) oraz jednego przechwytu. Choć przytrafiły mu się 4 straty, jego dominacja w strefie podkoszowej i efektywność (SofaScore: 7.4) pozwoliły Unicaji kontrolować przebieg spotkania przez większość czasu.
Przebieg meczu i decydujące rzuty
Unicaja świetnie weszła w ostatnią kwartę, budując dwucyfrową przewagę (64:52). Niemiecki zespół nie złożył jednak broni i dzięki świetnej postawie młodego Jacka Kayila (19 pkt) zdołał niemal całkowicie zniwelować straty. W kluczowych momentach ALBA miała szanse na objęcie prowadzenia, ale zabrakło im precyzji.
Wyrok zapadł na 47 sekund przed końcem, kiedy to kapitan Malagi, Alberto Diaz, trafił decydującą „trójkę”, ustalając wynik na 72:67. W ostatnich sekundach emocje sięgnęły zenitu – Kendrick Perry przestrzelił oba rzuty wolne, dając gościom cień nadziei, jednak gracze ALBY nie zdołali zabezpieczyć defensywnej zbiórki, co przypieczętowało triumf Hiszpanów.
OFICJALNY BOXSCORE: UNICAJA vs ALBA BERLIN
Co dalej?
Unicaja prowadzi w serii 1-0. Hiszpanie mają szansę przypieczętować awans do Final Four już w najbliższą środę w Berlinie. Jeśli jednak ALBA zdoła obronić własny parkiet, decydujące trzecie starcie odbędzie się ponownie w Maladze.











