Boston Celtics oraz New York Knicks stoczą bezpośrednią walkę o podpis trzykrotnego mistrza ligi z czasów dynastii Golden State Warriors, Kevona Looney’a. Doświadczony podkoszowy lada moment oficjalnie trafi na rynek jako niezastrzeżony wolny agent, wywołując natychmiastowy efekt domina w pionach sportowych obu pretendentów.
Celtics szukają centymetrów pod koszem. Na radarze Looney i Robert Williams III
Kryzysowa sytuacja w rotacji
Zgodnie z najnowszymi doniesieniami Marca Steina z platformy „The Stein Line”, 30-letni Kevon Looney wyrósł na jeden z absolutnie głównych celów transferowych bostońskiego klubu na pozycji środkowego. Ruch podyktowany jest palącą potrzebą załatania dziury w strefie podkoszowej. W tym momencie Celtics mają pod ważnymi umowami na nadchodzący sezon zaledwie dwóch klasycznych wysokich: Neemiasa Quetę (opcja zespołu opiewająca na 2,6 miliona dolarów) oraz Lukę Garzę (kontrakt wart 2,8 miliona dolarów). W obliczu wygaśnięcia dotychczasowej umowy Nikoli Vucevicia, sprowadzenie sprawdzonego w bojach weterana stało się dla Bostonu priorytetem.
Uważa się, że Looney znajduje się na liście celów Bostonu na pozycji środkowego, na której, jak również wiadomo, znajduje się były gracz Celtics, Robert Williams III – informuje w swoim raporcie Marc Stein.
Looney minioną kampanię spędził w barwach New Orleans Pelicans, gdzie nawracające problemy z kolanami drastycznie ograniczyły jego dostępność – rozegrał zaledwie 21 spotkań, notując średnio 2,8 punktu oraz 5,6 zbiórki na mecz. W jego kontrakcie widnieje co prawda opcja zespołu opiewająca na 8 milionów dolarów, jednak insider Chris Haynes potwierdził, że Pelicans zamierzają ją odrzucić, by odciążyć listę płac. Gdyby negocjacje z Looney’em zakończyły się niepowodzeniem, Celtics spróbują ściągnąć z powrotem Roberta Williamsa III, który spędził w Bostonie pięć udanych lat przed przeprowadzką do Portland w 2023 roku.
Cięcia budżetowe w Nowym Jorku. Mitchell Robinson ofiarą „second apron”
James Dolan stawia twarde weto podatkowe
Zupełnie inne motywacje stoją za działaniami New York Knicks, którzy widzą w Looney’u idealną, niskobudżetową opcję na pozycję rezerwowego środkowego. Wszystko wskazuje na to, że z Madison Square Garden na dobre żegna się uwielbiany przez kibiców Mitchell Robinson. Środkowy, który w ubiegłym sezonie zarabiał 12,9 miliona dolarów i notował średnio 5,7 punktu oraz 8,8 zbiórki w 60 meczach jako kluczowy zmiennik Karla-Anthony’ego Townsa, padł ofiarą bezwzględnej ekonomii ligi i rygorystycznych przepisów finansowych.
Z wyliczeń portalu Spotrac wynika, że Knicks znajdują się obecnie dokładnie 16 539 372 dolarów poniżej limitu tzw. drugiego poziomu podatkowego (second apron). Chcąc utrzymać elastyczność i uniknąć drastycznych kar uniemożliwiających dalsze wzmocnienia składu, klub musiał zrezygnować z licytacji o swoich wolnych agentów – Robinsona oraz rzucającego Landry’ego Shameta. Jak ujawnił Stefan Bondy z dziennika „New York Post”, właściciel Knicks, James Dolan, postawił sprawę jasno i kategorycznie odmówił płacenia podatku powiązanego z przekroczeniem drugiego progu. Sprowadzenie taniego i doświadczonego Looneya ma pozwolić Knicks na utrzymanie głębi składu bez rujnowania klubowego budżetu.
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.
Status kontraktowy i cele transferowe faworytów Wschodu
| Zawodnik / Klub | Statystyki z minionego sezonu | Sytuacja finansowa i kontraktowa |
|---|---|---|
| ☘️ Kevon Looney (Pelicans / Cel) | 2,8 pkt | 5,6 zb (21 meczów) | Opcja $8.0M zostanie odrzucona przez NOP ❌ |
| 🗽 Mitchell Robinson (Knicks) | 5,7 pkt | 8,8 zb (60 meczów) | Opcja rezygnacji / Brak oferty przez second apron |
| 💰 Sytuacja New York Knicks | Zapas do drugiego progu podatkowego | 16 539 372 USD wolnej przestrzeni 💵 |










