Belgradzkie derby od zawsze kojarzą się z najwyższą temperaturą emocjonalną w Europie, ale dzisiejszego wieczoru granica została przekroczona jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Przed meczem 35. kolejki EuroLigi pomiędzy Crveną Zvezdą Meridianbet a Partizanem Mozzart Bet, hala Stark Arena zamieniła się w pole bitwy między kibicami gospodarzy a siłami policji.
Race, chaos i starcia na trybunach
Napięcie eksplodowało, gdy fani „Czerwonej Gwiazdy” skonfrontowali się z kordonem policji wewnątrz obiektu. W stronę funkcjonariuszy poleciały race i inne przedmioty, a na trybunach zapanował chaos, który na kilkanaście minut wstrzymał przygotowania do meczu.
Incydent ten rzuca cień na sportową stawkę spotkania, która dla ekipy Crvenej Zvezdy jest gigantyczna. Z bilansem 19-15, zespół ten desperacko walczy o miejsce w fazie Play-off, podczas gdy ich odwieczny rywal, Partizan (bilans 14-20), gra już jedynie o honor i zepsucie szyków lokalnemu przeciwnikowi.
EUROLOGA 2026: KONTEKST DERBÓW BELGRADU
W Belgradzie nikt nie spodziewał się spokoju, ale brutalność starć przed samym rozpoczęciem meczu sugeruje, że ranga tego spotkania przerosła sportowe ramy. Crvena Zvezda, by marzyć o awansie, potrzebuje dzisiaj nie tylko siły na boisku, ale i opanowania emocji na trybunach, co przy obecnym klimacie wydaje się zadaniem karkołomnym.











