To był mecz bez historii, w którym jedna drużyna od pierwszej minuty narzuciła swoje warunki. W spotkaniu otwierającym 24. kolejkę ORLEN Basket Ligi, MKS Dąbrowa Górnicza zaprezentował pokaz ofensywnej siły, pokonując na wyjeździe Górnik Zamek Książ Wałbrzych aż 103:73.
Błyskawiczny nokaut w pierwszej kwarcie
Podopieczni Artura Gronka weszli w mecz z niesamowitą energią. Już po 10 minutach prowadzili różnicą 17 punktów (32:15), uciszając wałbrzyską halę. Głównym architektem tej przewagi był Martin Peterka, który trafiał jak natchniony. Wałbrzyszanie mieli ogromne problemy ze skutecznością z dystansu, co MKS bezlitośnie wykorzystywał w kontratakach, m.in. dzięki akcjom Jamarii Thomasa.
Próba zrywu i bolesna odpowiedź
Gospodarze, prowadzeni przez Avery’ego Andersona (15 pkt, 6 prz!) i Lovella Cabbila, podjęli walkę w drugiej kwarcie. Po serii celnych rzutów zniwelowali stratę do 10 punktów, ale dąbrowianie szybko ugasili ten pożar. Trójki Jakuba Musiała i Dale’a Bonnera pozwoliły MKS-owi schodzić na przerwę przy bezpiecznym wyniku 58:40.
Po zmianie stron przewaga gości tylko rosła. Ron Curry (21 pkt, 6 ast) oraz Adrian Bogucki (17 pkt) całkowicie kontrolowali wydarzenia pod koszami i na obwodzie. W pewnym momencie różnica wzrosła do 31 punktów, a czwarta kwarta była już tylko formalnością, w której szansę dostali rezerwowi.
PLK – Polska Liga Koszykówki: wszystkie aktualności, wyniki i analizy znajdziesz w naszej dedykowanej sekcji: PLK.











