Real Madryt otrzymał potężny cios w najgorszym możliwym momencie. Klub oficjalnie potwierdził w czwartek, że lider formacji podkoszowej, Walter Tavares, doznał zerwania więzadła pobocznego przyśrodkowego (MCL) w lewym kolanie. Diagnoza ta brzmi jak wyrok dla ekipy Sergio Scariolo, która właśnie rozpoczęła batalię o awans do Final Four EuroLigi w Atenach.
„Fundamentalnie zmienia to nasze podejście taktyczne” – Scariolo w kłopocie
Do dramatycznego zdarzenia doszło już w pierwszej kwarcie inauguracyjnego meczu serii playoffs przeciwko Hapoelowi IBI Tel Awiw. Tavares, gigant z Wysp Zielonego Przylądka, musiał opuścić parkiet z grymasem bólu po niespełna trzech minutach gry. Wstępne badania nie pozostawiły złudzeń: 34-letniego środkowego czeka wielotygodniowa przerwa od koszykówki.
Granie bez trzykrotnego Najlepszego Obrońcy EuroLigi fundamentalnie zmienia nasze podejście taktyczne, zwłaszcza że kolejny mecz gramy już w ten piątek — przyznał na gorąco trener Sergio Scariolo podczas konferencji prasowej.
Włoski szkoleniowiec stoi teraz przed niemal niemożliwym zadaniem przebudowania tożsamości defensywnej zespołu w trakcie trwania serii. Tavares to nie tylko punkty i zbiórki, to przede wszystkim psychologiczna bariera dla rywali wchodzących pod kosz Realu.
Czy „Królewscy” przetrwają bez swojego filaru?
Absencja Tavaresa tworzy wyrwę, której nie da się załatać jednym transferem czy przesunięciem rotacji. W obecnym sezonie 34-latek notował średnio 9,6 punktu, 6,6 zbiórki oraz 1,8 bloku na mecz. Był absolutnym fundamentem, dzięki któremu Madryt dwukrotnie sięgał po europejskie laury w ostatnich latach.
Teraz Real musi udać się do Arena Botevgrad na mecz numer 3, wiedząc, że ich najbardziej dekorowana siła podkoszowa będzie jedynie kibicować kolegom z trybun. Czy bez Tavaresa „Królewscy” zdołają wywalczyć bilet na Etihad Final Four w Atenach? Presja na reszcie składu, w tym na centrach rezerwowych, jest obecnie gigantyczna.
ANALIZA: STRATA WALTERA TAVARESA I JEJ SKUTKI (2026)











