To był wieczór, który fani koszykówki w stolicy zapamiętają na bardzo długo. Dziki Warszawa pokonały rumuński zespół CSO Voluntari 87:80 i awansowały do finału European North Basketball League! Podopieczni Marco Legovicha pokazali niesamowity charakter, odwracając losy spotkania po przerwie.
Od kryzysu do euforii
Pierwsza połowa nie układała się po myśli warszawiaków. Choć Tahlik Chavez i Darnell Edge dwoili się i troili, to Voluntari schodziło na przerwę z prowadzeniem 48:41, głównie dzięki skuteczności Solomona Younga i dobrze znanego w Polsce Kodiego Justice’a.
Kluczowa okazała się trzecia kwarta, wygrana przez Dziki aż 25:12. Sygnał do ataku dał Landrius Horton, a po chwili prowadzenie warszawiakom zapewnił Łukasz Frąckiewicz. W czwartej kwarcie Rumuni zbliżyli się na zaledwie dwa punkty, ale wtedy Dziki odpowiedziały morderczą serią 7:0. „Trójka” Darnella Edge’a na finiszu zamknęła mecz i otworzyła bramy do wielkiego finału!
RAPORT: CSO VOLUNTARI 80 : 87 DZIKI WARSZAWA
fot. Dziki Warszawa











