W ciągu zaledwie pięciu lat krajobraz finansowy europejskiej koszykówki przeszedł całkowitą metamorfozę. Według najnowszego raportu Donatasa Urbonasa z BasketNews, Euroliga w 2026 roku to już nie tylko rywalizacja o punkty, ale potężny biznes, w którym średnie nakłady na płace wzrosły o ponad 50%. Średni budżet na kontrakty skoczył z 9,5 mln euro w sezonie 2021/22 do blisko 14,5 mln euro dzisiaj.
Prawdziwa rewolucja nie dokonała się jednak na samym szczycie, lecz w środku stawki, co na zawsze zmieniło hierarchię Starego Kontynentu.
Grecka dominacja i „Klub 20 Milionów”
Jeszcze kilka lat temu budżet rzędu 20 mln euro na same pensje był zarezerwowany dla absolutnej elity (CSKA, Real, Barcelona). Dziś to nowa norma dla tych, którzy chcą liczyć się w walce o tytuł.
Niekwestionowanym liderem jest Panathinaikos Ateny. Ich „skok na kasę” to absolutny rekord – wzrost o 380%, co daje oszałamiające 27 mln euro przeznaczonych wyłącznie na gaże zawodników. Ich odwieczny rywal, Olympiacos, nie pozostaje dłużny, operując w granicach 22 mln euro. Do tej elitarnej grupy dołączyły także nowe potęgi, jak Hapoel Tel Awiw czy debiutujące Dubai Basketball.
Rewolucja klasy średniej: Co daje dodatkowe 3 miliony?
Najciekawszym zjawiskiem jest jednak rozkwit drużyn z tzw. środka tabeli. Liczba zespołów wydających co najmniej 12 mln euro podwoiła się (z 6 do 12). Mediana płac wzrosła niemal o 100%, co drastycznie podniosło poziom sportowy całej ligi.
Jak zauważają eksperci, różnica między budżetem 5 mln a 9 mln euro to w koszykówce przepaść. Te dodatkowe 3 miliony pozwalają klubom takim jak Zalgiris Kowno czy Bayern Monachium na zakontraktowanie trzech kluczowych graczy rotacji formatu Mosesa Wrighta czy Nigela Williamsa-Gossa. Dzięki temu mniejsze rynki nie muszą już automatycznie oddawać swoich gwiazd bogatszym rywalom – są w stanie zatrzymać rdzeń zespołu na lata, czego symbolem jest rekordowy kontrakt Andiego Obsta w Monachium.
Kto zyskał najwięcej, a kto zaciska pasa?
Agresywna polityka Crvenej Zvezdy (skok z 5 mln do 16 mln euro) oraz AS Monaco (z 5,8 mln do 14 mln euro) pokazuje, że ambicje w Europie nie mają granic. Z drugiej strony mamy FC Barcelonę, która jako jedyny gigant zaliczyła spadek (o 23%), co wymusiło na Katalończykach zmianę filozofii budowania składu na bardziej zrównoważoną.
Ranking Budżetów Płac Euroligi (2021/22 vs 2025/26)
Poniżej kompletne zestawienie finansowe najważniejszych graczy na europejskim rynku:











