Fenerbahce Beko Stambuł kontynuuje swoją niesamowitą serię w Eurolidze. W 29. kolejce elitarnych rozgrywek obrońcy tytułu pokonali na własnym parkiecie Partizan Mozzart Bet Belgrad 81:78. Choć losy spotkania ważyły się do ostatniej sekundy, ekipa ze Stambułu dopisała do swojego konta ósmą z rzędu wygraną w Europie i siedemnastą, licząc wszystkie rozgrywki.
Talen Horton-Tucker ucisza gości z Belgradu
Absolutnym bohaterem wieczoru w Stambule został Talen Horton-Tucker. Amerykanin rozegrał fantastyczne zawody, zdobywając 29 punktów i dokładając do tego 4 zbiórki. To właśnie jego skuteczność pozwoliła Fenerbahce utrzymywać bezpieczny dystans w kluczowych fragmentach meczu, mimo ambitnej postawy gości.
Wsparcie dla lidera zapewnili Wade Baldwin (17 pkt) oraz Tarik Biberovic (13 pkt). Solidne zawody pod koszami rozegrał również Bonzie Colson, który otarł się o double-double, kończąc mecz z dorobkiem 10 punktów i 8 zbiórek.
Powrót Carlika Jonesa i dramat w ostatniej akcji
Dla kibiców z Belgradu najważniejszą informacją był powrót na parkiet Carlika Jonesa. Rozgrywający Partizana, który pauzował przez ostatnie cztery miesiące, nie wykazywał oznak „rdzy” i zapisał na swoim koncie 17 punktów oraz 4 asysty. Dzielnie wspierał go Bruno Fernando (18 pkt, 9 zb), który dominował w strefie podkoszowej.
Partizan miał szansę na doprowadzenie do dogrywki w ostatniej akcji meczu. Piłka trafiła w ręce Jonesa, jednak jego rzut zza łuku w ostatnich sekundach okazał się niecelny. Fenerbahce mogło odetchnąć z ulgą i świętować utrzymanie pozycji lidera tabeli.
Sytuacja w tabeli Euroligi
Fenerbahce z bilansem 21-7 pewnie przewodzi stawce euroligowej i w następnej rundzie zmierzy się u siebie z AS Monaco. Partizan znajduje się w znacznie trudniejszym położeniu – z bilansem 9-20 zajmuje odległe miejsce w tabeli, a ich kolejnym rywalem będzie ekipa z Dubaju.
Fenerbahce: Talen Horton-Tucker 29, Wade Baldwin 17, Tarik Biberovic 13, Bonzie Colson 10.
Partizan: Bruno Fernando 18, Carlik Jones 17, Duane Washington 15.
fot. Euro hoops











