Finałowa gorączka w Nowym Jorku sięga punktu wrzenia, a natchniony marsz New York Knicks po upragniony pierścień zyskał właśnie poparcie jednego z największych koszykarzy na planecie. Lider Milwaukee Bucks, Giannis Antetokounmpo, oficjalnie wytypował nowojorczyków na nowych mistrzów NBA. Co najciekawsze, dwukrotny zdobywca nagrody MVP ogłosił swój werdykt w momencie, gdy Knicks wciąż… nie znają swojego finałowego rywala ze względu na morderczą walkę w nocy z soboty na niedzielę w Game 7 pomiędzy OKC Thunder a San Antonio Spurs.
Słowa Greka wywołały gigantyczne poruszenie w mediach z jeszcze jednego, zakulisowego powodu – Nowy Jork od dawna wymieniany jest w kuluarach jako jeden z głównych, agendowych kierunków dla Giannisa w przypadku potencjalnego transferu.
11 zwycięstw z rzędu i energia Nowego Jorku zaimponowały Grekowi
Antetokounmpo podzielił się swoją śmiałą prognozą podczas oficjalnej, transmitowanej na żywo relacji na platformie Twitch, gdzie występował wspólnie z Marlonem. Grecki skrzydłowy, analizując taktycznie tegoroczny postseason, wskazał na kluczowy aspekt psychologiczny, który bije obecnie od podopiecznych Mike’a Browna:
„Głęboko wierzę w to, że New York Knicks zdobędą w tym roku mistrzostwo NBA. W koszykówce potężne momentum, pewność siebie i rozpęd odgrywają absolutnie kluczową rolę. Oni wygrali niesamowite 11 meczów z rzędu w play-offach, a całe miasto stoi za nimi murem i pcha ich do przodu” – zanalizował z podziwem Giannis.
Knicks faktycznie zamienili Madison Square Garden w prawdziwą twierdzę, demolując w Finałach Wschodu Cleveland Cavaliers gładkim i bezwzględnym sweepem 4-0. Pod dowództwem natchnionego kapitana Jalena Brunsona, zespół z Manhattanu prezentuje kosmiczną powtarzalność, dzięki czemu zyskał ponad tydzień bezcennego wolnego czasu na regenerację i leczenie pooperacyjne rzucającej dłoni Mitchella Robinsona przed zaplanowanym na środę (3 czerwca) Game 1.
Transferowe podteksty: Czy „Grecki Potwór” przygotowuje grunt pod Manhattan?
Medialna deklaracja Giannisa natychmiast postawiła na równe nogi wszystkich amerykańskich insiderów. Zaledwie kilkadziesiąt godzin temu Brian Windhorst z ESPN uciszał plotki o rzekomych negocjacjach transferowych Antetokounmpo z Boston Celtics, podkreślając, że Bucks nie wykonali żadnego oficjalnego ruchu.
Fakt, że Milwaukee zaliczyło katastrofalną kampanię zasadniczą (katastrofalny bilans 32-50 i całkowity brak awansu nawet do turnieju Play-In), przy jednoczesnych wybitnych liczbach indywidualnych Greka (27,6 pkt, 9,8 zb, 62,4% z gry), zrodził powszechne przekonanie, że 31-letni skrzydłowy wymusi tego lata transfer.
W licznych raportach rynkowych Nowy Jork od lat przewijał się jako organizacja, w której Antetokounmpo chętnie spróbowałby swoich sił. Sam zawodnik w przeszłości nie szczędził komplementów pod adresem MSG i otwarcie przyznawał, że gra w mekce koszykówki dla tak żarliwej publiczności to marzenie każdego gracza. Publiczne chwalenie natchnionej formy Brunsona i spółki tylko dolewa oliwy do ognia na giełdzie transferowej NBA
NBA – National Basketball Association: aktualności, wyniki, tabela i analizy znajdziesz w naszym hubie: NBA.










