Karuzela transferowa w europejskiej koszykówce potrafi rozkręcić się do czerwoności na bazie zwykłych plotek, a nazwisko Jusufa Nurkicia od lat elektryzuje kibiców na Bałkanach. Środkowy, który ma za sobą niezwykle solidny sezon za oceanem, postanowił osobiście uciąć spekulacje łączące go z przeprowadzką do Belgradu. Goszcząc w programie X and O’s Podcast, bośniacki wieżowiec przyznał szczerze, że… nigdy nie otrzymał oficjalnej propozycji od Partizanu, choć podchodzi do tego tematu z dużym sentymentem.
Te słowa padają w wyjątkowo gorącym momencie dla serbskiego giganta, który zaledwie kilkanaście godzin temu sensacyjnie odpadł w półfinale krajowych rozgrywek z FMP Żeleznik.
„Szukam nowej pracy” – żarty i rzeczywistość rynkowa Nurkicia
Mimo potężnego zainteresowania ze strony serbskich mediów oraz regularnych nawoływań kibiców w mediach społecznościowych, Nurkić postawił sprawę jasno. Do oficjalnych rozmów na linii zawodnik – klub z Belgradu na tym etapie jego kariery po prostu nigdy nie doszło:
„Nie miałem żadnej oferty od 'czarno-białych’. Nie dostałem jej, a przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Ale nie ukrywam – chciałbym taką ofertę otrzymać” – wyznał bez ogródek bośniacki center.
Rozmawiając o swojej najbliższej przyszłości i planach na kolejne lata gry na najwyższym poziomie, 31-letni zawodnik pozwolił sobie również na wymowny, podszyty humorem komentarz, który lotem błyskawicy obiegł amerykańskie i europejskie portale:
„Cóż, na ten moment oficjalnie szukam nowej pracy” – zażartował Nurkić, wysyłając subtelny sygnał w stronę rynku transferowego.
Uniwersalny żołnierz w Utah Jazz
W kuluarach NBA nikt nie traktuje jednak słów Bośniaka o bezrobociu poważnie, ponieważ jego status sportowy w USA pozostaje niezachwiany. Minioną kampanię zasadniczą 2025/2026 Nurkić spędził w barwach Utah Jazz, gdzie udowodnił, że jest jednym z najbardziej wszechstronnych i inteligentnie grających środkowych w lidze.
Jako kluczowy element rotacji zespołu z Salt Lake City, Nurkić notował wspaniałe, zbilansowane statystyki:
- Kompletował potężne double-double na poziomie 10,9 punktu oraz 10,4 zbiórki na mecz.
- Ustanowił swój nowy, spektakularny rekord życiowy w asystach – rozdając średnio aż 4,8 kluczowego podania na spotkanie, co czyniło go unikalnym rozgrywającym z pozycji numer pięć.
Biorąc pod uwagę tak wysoką formę w NBA, powrót Nurkicia na europejskie parkiety w barwach Partizanu Belgrad to na razie pieśń odległej przyszłości. Sam zawodnik dał jednak jasno do zrozumienia, że gdy przyjdzie odpowiedni moment na zakończenie amerykańskiego snu, Belgrad będzie jednym z pierwszych telefonów, jakie odbierze.










