To był prawdziwy „Szumert Show”! W meczu otwierającym 23. kolejkę ORLEN Basket Ligi, Orlen Zastal Zielona Góra pokonał po dramatycznej końcówce PGE Start Lublin 76:73. Choć goście z Lublina prowadzili po trzech kwartach, nie znaleźli sposobu na powstrzymanie reprezentanta Polski, który rozegrał prawdopodobnie najlepszy mecz w swojej dotychczasowej karierze.
Emocjonalna huśtawka na Stadionie CRS
Początek spotkania należał do przyjezdnych. Duet Ramey–Ford szybko wyprowadził Start na sześcio-punktowe prowadzenie, ale gospodarze błyskawicznie odpowiedzieli. W rolach głównych wystąpili Phil Fayne oraz Jakub Szumert, a po wejściu Andrzeja Mazurczaka Zastal przejął kontrolę, kończąc pierwszą kwartę wynikiem 24:19.
W drugiej odsłonie kibice w Zielonej Górze doczekali się debiutu Dwighta Wilsona, który niemal natychmiast wpisał się na listę strzelców. Gdy po trójce Marcina Woronieckiego przewaga wzrosła do 14 punktów, wydawało się, że Zastal „zamknie” mecz przed przerwą. Lublinianie, napędzani przez Liama O’Reilly’ego, zdołali jednak zniwelować straty do siedmiu oczek (44:37).
Powrót „Orłów” i zabójczy finisz Szumerta
Po zmianie stron zespół Wojciecha Kamińskiego wyszedł na parkiet z zupełnie inną energią. Seria 0:10 uciszyła trybuny i wyprowadziła Start na prowadzenie. Przed ostatnią częścią meczu to goście byli w lepszej sytuacji (60:65).
Czwarta kwarta to już popis determinacji ekipy Arkadiusza Miłoszewskiego. Zastal mozolnie odrabiał straty, aż w końcu sprawy w swoje ręce ponownie wziął Jakub Szumert. Skrzydłowy nie tylko pewnie egzekwował rzuty wolne w kluczowych momentach, ale także zdobył decydujące punkty, które przechyliły szalę zwycięstwa na stronę Zastalu.
Statystyki meczu: Liderzy (Top Performers)
fot. Tomasz Browarczyk/Orlen Zastal
PLK – Polska Liga Koszykówki: wszystkie aktualności, wyniki i analizy znajdziesz w naszej dedykowanej sekcji: PLK.











